Witam,
Jak juz może wszyscy wiedzą, udowodniłem logicznie fakt zamachu. Oczywiście dowód jest niepodważalny, jak to dowód logiczny. :)
Ostatnio obserwowałem z rozbawieniem zażarte dyskusje na temat najnowszych stenogramów. Dyskusje o zdjęciach, rozdzielczościach, godzinach i takie tam. Doszło nawet do dyskusji o smokach i biedronkach. Setki ludzi rzuciły się w wir analiz i rozbierania na czynniki pierwsze. Aż zjawił się jakiś angolski profesor i pozabierał wszystkim zabawki, co było jasne od samego początku, że tak będzie.
Teraz wyjaśnię dlaczego tak jest. Otóż, niejaki Arystoteles jakieś 2,5 tysiąca lat temu opowiedział o wyższości dedukcji czyli wnioskowania od ogółu do szczegółu, nad indukcją czyli wnioskowaniem odwrotnym. Jak widać 2 500 lat wiedzy nie nauczyło nikogo i niczego. Wszyscy zaczęli dyskutować o szczegółach. Co samo w sobie nie jest niczym złym, problem w tym, że mało skutecznym. Otóż, oświadczam Wam, że jeżeli dowód na poziomie ogólnym jest prawdziwy, wpływa na szczegóły. Dlatego jasnym jest, że jeżeli zamach jest prawdą, a bez wątpienia jest, skoro to udowodniłem; działanie sprawców w sprawie stenogramów MUSI prowadzić do absurdu. No i prowadzi :)
Taka jest logika i żadna propaganda i dyrdymały nie mogą tego zmienić. No i nie zmieniają :).
Pozdrawiam :)


Komentarze
Pokaż komentarze (8)