Witam,
Tak sobie obserwuję, z coraz większą ciekawością i zadziwieniem, dyskusje na temat stenogramów. Stenogramy są różne, długie i krótkie, z takim odczytem albo innym, z ruszającą się głowicą i nie ruszającą, z taką częstotliwością albo inną, z generałem i bez generała, sfałszowane i nie sfałszowane, ulepszone i pogorszone oraz co tam jeszcze.
Obok obserwuję sobie dyskusje na temat Putina. Teraz jest zły i wróg najgorszy. Oponenci się oskarżają nawzajem o bycie agentem wrednego Putina. Politycy mówią, że Putin jest dla nas zagrożeniem. I to wszyscy (no, prawie) ze wszystkich stron.
I tak sobie obserwuję i obserwuję; i zastanawiam się: na jakiej podstawie ktoś jeszcze wierzy w to, że ten zły i wredny Putin przekazał komukolwiek coś co powala na odczytanie tego co się tam naprawdę działo? Wytłumaczcie mi to proszę. Chociaż jeden powód do takiej wiary.
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (42)