Witam,
Ostatnio odsłuchuję sobie Floydów, generalnie wszystko. I natrafiłem na perełkę, którą pewnie kiedyś słuchałem, ale jakoś nie kojarzę, żeby mnie specjalnie ruszyła. Nawet nie pamiętam. Rzecz jest z albumu "The Final Cut", też jakby trochę niedocenianego, może mało znanego. Mnie i kawałek, o którym mowa i cały album rzuciły na kolana po latach. Ale muzyka, muzyką, będzie o tekście. Wiem, wiem, Waters pisał teksty z pozycji mocno lewackich; mogę też narazić się na oburzenie konserwatystów, pokazując pojawiające się tu nazwiska. Ale czy, jak byśmy wstawili do tekstu nazwiska obecnych włodarzy światowych, wymowa by się zmieniła?
Tu mamy tekst tłumaczony na polski za tekstowo.pl:
Szpital Fletchera
Zbierz wszystkie przerośnięte dzieci daleko, hen
Wybuduj im dom, takie małe miejsce tylko dla nich
Szpital Fletchera dla nieuleczalnych tyranów i króli
Mogą się sobie nawzajem pokazywać w odizolowanej telewizji
Aby mogli upewniać się każdego dnia, że wciąż jeszcze istnieją
Tylko to do nich dociera
„Panie i panowie, powitajmy Reagana i Haiga
Pana Begina i przyjaciół, panią Thatcher i Paisley
Pana Breżniewa i partię
Duch McCarthy’ego
Wspomnienia Nixona
A teraz, dodająca pikanterii
Anonimowa śmietanka z Ameryki Łacińskiej”
Czy oni wszyscy oczekują, że będziemy mieli dla nich szacunek?
Mogą polerować swoje medale, wyostrzać uśmiechy
Umilać sobie czas zabawami raz po raz
Bum, bum, bang, bang, padnij! nie żyjesz!
Bezpieczni pod stałą obserwacją zimnego, szklanego oka
Ze swoimi ulubionymi zabawkami
Będą dobrymi dziewczynkami i chłopcami
W Szpitalu Fletchera znajdą swoje miejsce kolonialni
Marnotrawcy żywotów i członków
Czy wszyscy już są?
Dobrze się bawicie?
No to możemy zastosować ostateczne rozwiązanie…
No i najważniejsze - muzyka:
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (21)