Witam,
Słyszałem, że wybitni liberalni ekonomiści zakladają kolejną, nową, jeszcze bardziej doskonałą od PO, teraz to już na pewno skuteczną, partię. Panowie Petru i Balcerowicz chcą nasz ponownie uszczęśliwić. Po uszczęśliwieniu nas okradzeniem nas z emerytur; mają pewnie kolejne jeszcze lepsze pomysły. A, że niedobitki wyborców PO mogą chcieć znowu dać się oszukać i nas wszystkich po raz kolejny wpędzić w tarapaty; należy im tę partię wybijać z głowy.
Z tej okazji pokaże kolejny absurd w myśleniu wybitnych liberalnych ekonomistów. Otóż wybitni liberalni ekonomiści protestują przeciwko "dopłacaniu" do różnych zakładów typu stocznie i kopalnie. Przedstawię teraz jak to wygląda z punktu widzenia logiki i matematyki.
Otóż, tzw. "dopłacanie" jest niczym innym tylko obniżeniem podatków pewnym, wybranym, ważnym dla kraju i całej gospodarki firmom.
W praktyce wygląda to tak:
Zamiast mieć jakieś, mniejsze niż nominalnie wpływy do budżetu; nie mamy nic. Mało tego, że nie mamy nic, musimy jeszcze dopłacić kasę na tzw. przeszkolenie pracowników (senator Misiak się kłania), odprawy i osłony społeczne.
Więc budżet, zamiast mieć wpływy, musi tylko wydawać. A za tym idzie konieczność zwiększenia podatków, co natychmiast odbija się na kondycji całej gospodarki.
Oczywiście fajnie by było miec firmy, które płacą podatki w wysokości pełnej; zamiast tych co płacą obniżone. Problem w tym, że tych firm nie ma, a nie ma bo podatki spowodowane przez wybitnych liberalnych ekonomistów hamują rozwój istniejących oraz zakładanie nowych.
No to jak? Chcecie mieć coś czy nie mieć nic i jeszcze do tego dopłacić. Co jest lepsze?
Pozdrawiam :)


Komentarze
Pokaż komentarze (10)