Dzisiaj doszło do zabójstwa w jednym z biur poselskich Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi. Zabójcom był mężczyzna w podeszłym wieku, co do motywów zabójcy nie wiadomo, lecz można się domyśleć, że był to akt polityczny. W tym zdarzeniu zginął mężczyzna a drugi został ciężko ranny. Prezes PiS Jarosław Kaczyński twierdzi, że to, co się stało dzisiaj w biurze poselskim PiS jest wyrazem „ wielkiej kampanii nienawiści wobec PiS”. Natomiast premier Donald Tusk „apeluje do całej klasy politycznej o spokój i otrzeźwienie”. Z obozu PiS dobiegają głosy, że za ten nieszczęśliwy incydent odpowiedzialna jest ekipa rządząca (PO), która wobec opozycji używa takich słów jak „dorżniemy watahy”.
Generalnie za ten incydent jest odpowiedzialna cała klasa polityczna bez wskazania jednej czy drugiej strony. Ta wielka wzajemna walka nienawiści PiS-u i Platformy doprowadziła do rozlewu krwi. Na ten incydent mógł też wpłynąć zachowanie PiS w ostatnich miesiącach i tygodniach chodzi mi tu o sprawę tragedii pod Smoleńskiem, wykorzystywanie tej tragedii przez PiS do walki przeciwko PO. Ciągłe wiece organizowane przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego pod Pałacem Prezydenckim i wypowiadanie złych słów wobec swoich oponentów politycznych doprowadza do tego, co wydarzyło się dzisiaj. Nie mówię, że nie wolno się spierać, spierajmy się, ale bez takich aktów, jakie mamy ostatnio.


Komentarze
Pokaż komentarze