politolog politolog
650
BLOG

Polska tonie w długach

politolog politolog Polityka Obserwuj notkę 5

Polska, jako kraj jedyny w europie był zieloną wyspą. Takie słowa mogliśmy słyszeć od samego premiera Donalda Tuska, który twierdził, że nasz kraj radzi sobie bardzo dobrze z kryzysem niż inne kraje z europy. Jednak dzisiaj zamiast zielonej wyspy Polska staje nad krawędzią bankructwa. Nasz dług publiczny może przekroczyć próg 55%. Jeśli nie zacznie się coś robić w tym kierunku żeby ograniczyć dług publiczny i wprowadzenie konkretnych reform dot. Finansów publicznych Polsce grozi taka sama sytuacja jak w Grecji.  Podwyższenie stawki VAT i zamrożenie podwyżek w budżetówce da nie wiele potrzeba w tej trudniej sytuacji konkretnych działań. Jeśli mówimy o zamrożenie płac w budżetówce to ewidentne bicie w ludzi a dlaczego? Bo podwyższenie VAT-u przy jednoczesnym zamrożeniu pensji dla pracowników budżetówki spowoduje kryzys w polskich rodzinach, bo jak mają żyć osoby, które zarabiają 1200 zł a nawet mniej.

Nie rozumiem tylko jednego jeszcze nie tak dawno byliśmy zieloną wyspą a teraz jesteśmy w poważnym kryzysie jak to się stało? Kto jest za to odpowiedzialny?, Kto do tego doprowadził? Gdzie jest opozycja żeby zadawała właśnie takie pytania. Jedynie, co robi główna partia opozycyjna PiS to zajmuje się sprawą tragedii, która wydarzyła się w Smoleńsku. Nie mamy wystarczających informacji, co się wydarzyło, że Polska z zielonej wyspy zamieniła się według mnie na czerwoną wyspę, czerwony kolor miał by być wyrazem alarmu dla finansów państwa. W dobie kryzysu partie polityczne powinny zrezygnować z subwencji z budżetu państwa lub znacznie ograniczyć. Za tym pomysłem są jedynie Platforma Obywatelska i SLD a przeciw są PiS i PSL według nich może to doprowadzić do sponsorowania partii politycznych przez biznesmenów. Według mnie poza subwencją posłowie piwonii zrezygnować z diet poselskich, służbowych telefonów i samochodów, bo wiemy, jakie kwoty są na to przeznaczone (jakiś czas temu było głośno o tym w telewizji)., Jak również ograniczenie wynagrodzeń posłów i senatorów, Prezydenta RP i premiera. Do tego ograniczenie wydatków na kancelarie premiera i prezydenta. Co do wydatków na kancelarię Prezydenta było głośno wczoraj chodzi mi tu o zmienienie w budżecie państwa kwoty na wydatki kancelarii Prezydenta RP do Sejmu wpłynęło już plan wydatków kancelarii, ale z zwiększonym budżetem zmniejszenie tych wydatków myślę, że miał fakt marketingowy, bo ludziom by się to mogło nie spodobać, że im się zabiera a kancelarii się dodaje. Następnie powinno się zająć zlikwidowaniem ulg i przywilejów dla służb mundurowych: dodatki typu zwrot za paliwo, pieniądze z tytułu braku mieszkania, wcześniejsze emerytury, choć w tym przypadku zaczęto coś robić. Niech w końcu nasze władze zaczną oszczędzać na sobie a nie na samych obywatelach.

 

 


 

politolog
O mnie politolog

Ukończyłem studia na kierunku politologia ze specjalizacją Bezpieczeństwo państwa w Wyższej Szkole im. Bogdana Jańskiego gdzie obecnie rozpocząłem studia magisterskie na kierunku zarządzanie. Interesuje się polityką, sportem, komputerami.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka