Od razu zastrzegam: decyzja prezydenta Nawrockiego o podpisaniu niekonstytucyjnej ustawy nie byłą zła. Już widać, że obniżki cen paliw są niewielkie, a horyzont czasowy - bliski. Do kampanii wyborczej Tusk na tym paliwie (nomen-omen) nie dojedzie. To było ewidentne przerzucenie kosztów na premiera rządu, który z wysokich cen paliw czerpał pieniądze pełnymi garściami, a teraz będzie musiał się podzielić tymi zyskami z obywatelami.
Niestety ...
... prawda jest taka, że Polacy za tę decyzję zapłacą, i to drogo. Co z tego, że dopiero za lat kilka, gdy młyny sprawiedliwości przyznają, że prawo nie może działać wstecz? Zapłacimy za tę "obniżkę" jak za mokre zboże: i za utracone zyski, i za zyski spodziewane, i prestiżem (jako kraj kompletnie już upadły i niewiarygodny), i za honoraria najdroższych kancelarii adwokackich w Europie i w USA.
Decyzja, choć w przysżłości będzie dla Polaków niezmiernie kosztowna, krótkofalowo mogłaby przynieść korzyść prezydentowi, ale pod pewnym warunkiem: że zostałaby podjęta BEZZWŁOCZNIE.
Niestety, doradcy prezydenta zastanawiali się zbyt długo i teraz wygląda, że Karol Nawrocki podjął decyzję pod presją wszystkich tych Tusków, Pogłosów i Trelów - a przede wszystkim CZERWONEGO UPIORA PRZESZŁOŚCI. Butnego komucha Czarzastego. Cynicznego i bezczelnego. Nie wygląda to dobrze.
Szczerze powiedziawszy - wygląda to po prostu dudowo. Zdaje się, że mamy drugiego już w historii prezydenta NIEZŁOMNEGO ...


Komentarze
Pokaż komentarze (17)