Prezes Wszystkich Prezesów™:
Wielkieś mi uczyniła pustki w biznesplanie moim,
moja była spółko, tym pomysłem swoim.
Pełno tych połączeń, a jakby żadnego nie było,
jedną maluczką marką tak wiele ubyło.
Prezes z innej już bajki™:
Nie głaskało mnie życie po głowie,
Nie pijałem z betonem wódki.
No i dobrze! No i na zdrowie!
Prezes prezesów okazał się za krótki.
Chór marszałków™, mocno spóźniony™:
Premierze, oto kasa nasza, a pomysły Twoje,
racz je uskutecznić, by skończyć te boje!
Inszy niechaj koncepcje lepsze by mieli,
byśmy tylko swoimi stołki obsadzili.
Sierotka Marysia Waciak™:
Kiedy się wypełniły dni,
i korekta przed latem.
Pod nóż nowego prezesa szły,
kolejne połączenia ze światem.
Prezes były oraz przyszły™:
Gościu, siądź na mym dworcu, a odpocznij sobie,
nie najdzie Cię tu menel, przyrzekam ja Tobie.
Choćby chciał się zbliżyć, uzbrojon w alpagę,
całkiem nowy pomysł da z nim sobie radę.
Chór marszałków™, spóźniony jeszcze bardziej™:
Nasza spółka, nasza spółka umarła!
Jak premierom powiedzieć: nie płacz,
kiedy rdza zła tabor przeżarła.
A ten tabor – wywieźć i pociąć.
Prezes Wszystkich Prezesów™:
Mam nowy plan.
Nikt jeszcze nie wie, że go mam.
A co mi tam!
Naprawię ten zepsuty świat.
Chociaż na razie wszystko jest nie tak.
Ciągle pod wiatr, a idę tak,
jakbym po cienkim lodzie szedł.
A co mi tam!
Wszystko to znam.
Tak, tak, tak,
mam nowy plan.
Polokoktowcy™. Do Księżyca:
Andrzej ma siłę...
Nie wiesz jak wielką...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)