Dzięki niej przypomniałem sobie, po latach, wrzuconą już tu jakiś czas temu piosenkę. I puszczam ją sobie jak już zdecyduję się na zajrzenie do jednej z pełnych miłości notek.
Od wczoraj zastanawiam się nawet, czy ten pan, co się dzisiaj śnił nie ma na imię Sławek. Lub nazwiska zaczynającego się na "N". To by mogło dużo wytłumaczyć ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)