Słuchałem dzisiaj w radiu tylko części dzisiejszej radiowej debaty, akurat jak mówił premier Tusk i później porywającego speechu Rostowskiego (ach te umiejętności retoryczne)... Na Salonie transmisja odbywa się prawie on-line, w karykaturalnej postaci przedszkolnego głuchego telefonu (Ufka, że też się Pani chce)… ale dlaczego nikt nie zauważa jednego z niewypowiedzianych wątków dzisiejszej dyskusji.
Wypowiedzi Rostowskiego, ale przede wszystkim Tuska są bardzo sprytne, trochę tłumaczeń, trochę uników, ale generalnie próba pójścia do przodu i rozłożenie akcentów na klasę polityczna – „opracujmy”, „zastanówmy się wspólnie”, „przedyskutujmy”… Rostowski przynudził detalami, numerami ustaw i globalnym kontekstem – ale wypowiedź obydwu ma jedno przesłanie charakterystyczne – zwiększenie kontroli finansowej!
To jest przewidywanie z fusów, podczas gdy śmietankę do kawy się ciągle ubija, ale sprawy potoczą się tak: dzisiejsza debata będzie apogeum całej sprawy Amber Gold, PSL się nie odważy sprzeciwić PO więc z komisji śledczej nici, Plichta trafi w ręce sądów i może w ciągu 2 lat będzie osądzony i dostanie jakiś paroletni wyrok, klienci Amber Gold dostaną jakieś ochłapy typu 15% wpłaconych środków… natomiast poszerzone zostanie instrumentarium KNF i tym łatwiej będzie uzasadnić kontrolę tejże nad SKOKami. I to ostatnie bodaj wprost dziś nie padło, ale przy najbliższej okazji dyskusji nad SKOKam dam sobie głowę uciąć, że ktoś uzasadni podciągnięcie SKOKów pod KNF uszczelnieniem systemu finansowego, żeby się nie powtórzył Amber Gold…
Poza tym ktoś zauważył, że wzrost PKB Polski w II kwartale to 2,4%, a wzrost inwestycji ledwie przekroczył 1%? Amber Gold i związane z nim dosyć żałośne insynuacje gdańskie, rządu nie położą, ale to że stygnie gospodarka, paliwo przekroczy 6 zł, a bezrobocie 15% to już tak.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)