Gazeta.pl przed prezentacją raportu komisji ministra Jerzego Millera poprosiła o komentarz przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusza Błaszczaka.
Poseł odpowiedział, że co prawda będzie oglądał konferencję, ale ma już wyrobione zdanie na ten temat: "Fakt, że ta konferencja odbywa się tak późno to jest niewątpliwe zaniedbanie, karygodny błąd Donalda Tuska. To, że dowody są wciąż w Rosji i niszczeją, to brak odwagi ze strony rządu. (…) Podstawową jednak sprawą według szefa klubu PiS jest to, że Jerzy Miller sam jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
- Doszło do katastrofy, a on stoi na czele komisji, która ocenia także jego pracę, a więc jest sędzią we własnej sprawie. Nie jest obiektywny."
Tak bezlitosna argumentacja prowadzi do jedynego wniosku, że na czele komisji nie powinien stać żaden członek obecnego rządu, tylko ktoś z partii opozycyjnych. Najlepiej z największej partii opozycyjnej. Pewnie idealnym kandydatem na szefa komisji byłby prezes największej opozycyjnej partii, choć pewnie mógłby to być słynny z obiektywizmu i chłodnego racjonalizmu poseł Antoni Macierewicz.
Jerzy Skoczylas



Komentarze
Pokaż komentarze (9)