6 obserwujących
19 notek
40k odsłon
  1931   3

Co rodacy Ragnara robili na Lednicy?

Ragnar Lodbrok, materiały prasowe serialu "Wikingowie", Ostrów Lednicki Fot. Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy
Ragnar Lodbrok, materiały prasowe serialu "Wikingowie", Ostrów Lednicki Fot. Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy

image

Według skandynawskiej tradycji historycznej słynny wódz wikingów - Ragnar Lodbrok zginął w Brytanii przed rokiem 865, wrzucony do dołu pełnego jadowitych węży na rozkaz króla Elli z Nortumbrii. Po jego śmierci jego synowie nękali swymi brutalnymi najazdami wiele europejskich krajów: Anglię, Normandię, Francję, a nawet Lombardię w północnych Włoszech. Jak mówi nam skandynawska tradycja historyczna, w pewnym momencie wszyscy synowie Ragnata powrócili do rodzimej Danii, by wspólnie podzielić między siebie zdobyte kraje. Björn Żelaznoboki otrzymał stołeczną Upsalę wraz ze Środkową Szwecją (jego potomkowie w linii męskiej władali tym krajem do ok. 1060 roku), Sigurd Wężoweoko otrzymał duńską Zelandię, Skanię, księstawa norweskie wraz z Fiordem Oslo. Co dla nas najważniejsze, kolejnemu synowi Ragnara - Hvitserkowi przypadły ziemie polskie nazywane w Skandynawii:  Vindland i Reidgotaland. Vindland (Wendland łac. Vandalia) to Pomorze Zachodnie, Ziemia Lubuska i Wielkopolska. (Mieszko I był przez Skandynawów nazywany Vinda konung - "król Wendów"). Reidgotaland to historyczna domena Gotów Nadwiślańskich (Hreadgotów) – Pomorze Wschodnie, Kujawy, Mazowsze i Małopolska. Trwałość tych tradycyjnych nazw ziem polskich była wprost zadziwiająca: Rządzący Danią w latach 1182 – 1202 król Knut VI, po wcieleniu Pomorza do swego królewstwa, ogłasza się królem Duńczyków i pomorskich Wendów. Odtąd, aż do XX wieku królowie Danii nosili łaciński tytuł Rex Danorum et Vandalorum (królów Duńczyków i Wandali/Wendów).


image

Mapa Pomorza Abrahama Orteliusa z XVI w. z nazwą "Vandalia"

image

Zasłużonym badaczem Ostrowa Lednickiego jest Jacek Wrzesiński. Badał on pozostałości kościołów oraz dwa cmentarzyska piastowskiej elity wojskowej w Dziekanowicach nad Jeziorem Lednickim. W 2006 r. w wywiadzie dla „Gazety Rycerskiej” na pytanie: „Dlaczego źródła historyczne milczą na temat Normanów służących polskiemu władcy?” odpowiedział: – Myślę, że źródła historyczne nie wspominają o wielu rzeczach, z którymi archeolodzy mają do czynienia. Doskonałym przykładem jest Ostrów Lednicki, który w przekazach pisanych nie istnieje do 1136 r. (bulla Innocentego II). Tymczasem zgodnie z wynikami wykopalisk i badań dendrochronologicznych, śmiało możemy powiedzieć, że początki tego centrum władzy i wczesnochrześcijańskiego kultu sięgają już lat 20 i 30 X w.; (...) Być może właśnie z powodu poprawności politycznej unika się tematu: wikingowie w dawnej Polsce. –

Jacek Wrzesiński ma rzeczywiście podstawy, by tak sądzić - podczas badań archeologicznych w latach 2006-2008 odkrył on na lednickiej nekropolii w Dziekanowicach pochodzące z XI w. dwa skandynawskie groby: kobiety i mężczyzny. Oboje mieli około 35 lat i mierzyli ponad 1,75 cm wzrostu – czyli byli o głowę wyżsi od słowiańskich mieszkańców tych ziem. W jego opinii, lednickich Skandynawów wyróżniał specjalny status nadany im przez piastowskiego księcia. Pozwalał on im na kultywowanie swoich skandynawskich tradycji związanych z kultem zmarłych. Według niego, wikingowie nie byli jedynie drużyną zaciężną Mieszka I i Bolesława Chrobrego, ale stanowili osobną, uprzywilejowaną przez księcia społeczność Polski piastowskiej.

image

Fot. Wikipedia

I rzeczywiście odkrycia elitarnych, wikińskich grobów na piastowskiej nekropolii w Dziekanowicach nad Jeziorem Lednickim, należy zestawić z niezwykłymi odkryciami broni duńskich wikingów na Ostrowie Lednickim i na dnie otaczającego go jeziora. Najpierw w roku 1959 w odległości kilkunastu metrów od tej wyspy, obok ludzkich i zwierzęcych kości odkryto żelazny grot wczesnośredniowiecznej włóczni z resztką drewna w tulejce. Innym obok grotów włóczni sensacyjnym wikińskim znaleziskiem okazał się wówczas żelazny hełm z nosalem. Coraz większa część polskiego świata naukowego skłania się do tezy, iż Lednica to święte dla wikingów miejsce składania ofiar skandynawskim bogom wojny - Tyrowi i Odynowi. Po udanych wyprawach wojennych mieszkający tu drużynnicy Mieszka I wrzucali do toni jeziora miecze, topory i włócznie, jako dary wotywne dla tych bogów w podzięce za sukcesy w boju. Już w V w. rzymski historyk Orozjusz nie mógł się nadziwić germańskim wojownikom, którzy topili w jeziorach, rzekach i bagnach zdobytą broń. Warto pamiętać, iż zbiór duńskich militariów odkrytych na Ostrowie Lednickim oraz na dnie otaczającego go jeziora, jest wyjątkowy w skali naszego kontynentu, stanowi największy pojedynczy zespół tego typu uzbrojenia na całym Niżu Europejskim.

imageimage

Plakaty Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie

Odnaleziony podczas wszystkich prac badawczych na Ostrowie Lednickim i na dnie otaczającego go jeziora zbiór liczy aż 168 zabytków. Przeważająca ich część - 141 sztuk, pozyskana została podczas prac prowadzonych na dnie Jeziora Lednickiego. 51 egzemplarzy pochodzi ze strefy mostu gnieźnieńskiego, a 90 - mostu poznańskiego Archeolodzy wraz z toporami i mieczami odkryli tu także duńskie groty włóczni z bogato inkrustowanymi srebrem i miedzią tulejami. Ich ornament został wykonany w stylu Ringerike, który datujemy na okres od ok. 1000 – ok. 1075 roku. Charakteryzuje się on podporządkowaniu ornamentu zwierzęcego ornamentowi roślinnemu. W sumie odkryto tu aż 60 typowych skandynawskich, elitarnych grotów włóczni, które zapewne należały do wikińskiej drużyny pierwszych Piastów. Na dnie Jeziora Lednickiego prócz samego uzbrojenia odkryto także niemal kompletną misiurę.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura