0 obserwujących
29 notek
59k odsłon
115 odsłon

Przeciw histerii mesjańskiej.

Wykop Skomentuj8

Dawno nie czytałem tekstu, który przedstawia tak fałszywą i szkodliwą wizję polskiego patriotyzmu, jak artykuł „Zabiliśmy Mesjasza” Michała Łuczewskiego ( „Rzeczpospolita” Plus minus, 6.02.2009 r.) Autor pisze, że Polska jest dziełem ducha, ma sens o tyle, o ile spełnia mesjańskie powołanie poza polityką i ekonomią, poza instytucjami, w których duch nie może się wcielić bez ryzyka utraty istnienia. „Upadek mesjanizmu jest końcem polskiej historii. Mesjanizm bowiem stanowił zawsze istotę polskiego doświadczenia, a oto dziś wkraczamy w okres pozbawiony odniesień do moralności i transcendencji”. Dwadzieścia lat Polski niepodległej poszło na marne, ponieważ zeszliśmy z pozycji wspólnoty odnoszącej się do nieba do społeczeństwa, które buduje przyziemne instytucje i ginie w procedurach.

Prymat ducha nad materią jest oczywisty dla każdego kto przeżywa chrześcijaństwo i widzi historię jako dzieło wolnych osób i narodów. Wolość ukształtowana przez chrześcijaństwo jest podstawowym motywem naszych dziejów .Ale, czy to ma oznaczać zgodę na dziwactwa, odwrócenie się od rzeczywistości, porzucenie troski o dobry kształt naszego państwa? Czy przywoływany w tekście Prymas Tysiąclecia zachęcał nas do tego byśmy patrzyli w niebo bez odpowiedzialności za ziemię? Ten, który nawet w okresie walki z komunizmem nie wahał się piętnować wad społecznych, niechlujstwa i nierzetelności. Myślę, że bardziej raziłaby go bylejakość polskiej szkoły, brak rzetelności w pracy niż porzucenie mesjańskich deklaracji. A o co pytał Jan Paweł II podczas kanonizacji Św. Jadwigę, gdy cytował Wyspiańskiego : jaki będzie polski czyn, czy będzie budował, czy będzie konsekwentny i trwały? Polska potrzebuje ducha kształtującego instytucje, nie zaś powrotu do koncepcji życia w sferze bez obowiązków. Także z perspektywy chrześcijańskiej liczy się nie tylko jednoznaczne świadectwo, ale również zdolność do budowy trwałych podstaw cywilizacji życia, promocji praw rodziny i szkoły, w której dzieci są wychowywane. Czy to są zajęcia pragmatyczne i niskie? Tylko ktoś kto chce zabić rozum w polskim dyskursie może myśleć w ten sposób.

Dwudziestolecie niepodległości zobowiązuje do podsumowania tego, co dobre i trwałe w naszych dokonaniach i surowego wyliczenia zaniedbań. Zobowiązuje do budowy silnego państwa, które będzie realnym podmiotem na scenie międzynarodowej. Wbrew histerycznym głosom Polska nie straciła chrześcijańskiej tożsamości, nie zabiliśmy Mesjasza. Możemy natomiast stracić dynamikę i zdolność do samodzielnego kształtowania własnej przyszłości. Odzyskaliśmy niepodległość po to, by dać polskiemu ideałowi silne oparcie w instytucjach. Prowadzenie nas w inne rejony, to akt zabicia rozumu, to ten typ radykalizmu, który wyzwala od jakiejkolwiek odpowiedzialności . I zazwyczaj oznacza życie bez wysiłku.

 

 

STEFAN WROŃSKI. Autor prowadzi program badawczy i dokumentacyjny „Stare i nowe wcielenia Polski zdziecinniałej”.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale