BeataP BeataP
45
BLOG

Abp Głódź.

BeataP BeataP Polityka Obserwuj notkę 9

Jestem zwykłym człowiekiem, a moje słowa nie zawsze w odpowiedni sposób wyrażają to co myślę. Pewnie dlatego nigdy nie byłam dobrym mówcą :). Do czego zmierzam - do tego, aby stwierdzić, że zgadzam się ze słowami abp Głódzia, które zacytuję w części:

 

"....Patrzymy z bólem na zamęt wokół krzyża z Krakowskiego Przedmieścia. Na zamęt wokół pragnienia pomnika. Pytamy o jego źródło, o ich motywy. Komu zależy na inicjowaniu, a potem pogłębianiu nerwicujących podziałów? Dlaczego tak wiele pogardy? Trwa niepokój, czy tamta tragedia zostanie należycie uszanowana i uczczona. Niepokój, czy prawda o tamtym dniu zostanie należycie wyjaśniona. Niepokój, czy to wielkie duchowe przeżycie nie zostanie pomniejszone, zmarnotrawione, przytłumione, spłaszczone doraźnym interesem i polityczną grą.......

Tych wielkich powinności wobec tamtych ofiar nie da się zbyć arogancją, odseparowaniem się od odczuć tysięcy, kordonem służb porządkowych i barierek, pospiesznie wykonaną tablicą, odsłonięciem bez tych, którzy powinni w nim uczestniczyć: rodzin ofiar, uczestników narodowego czuwania. Nie da się zbyć oschłością serc, nie da się zbyć przekreśleniem lekcji krzyża ….

Dość tej neurozy antyreligijnej. Lewica nie musi być ateistyczna, antyreligijna. To oddech Lenina rodzi takie postawy."

Temat krzyża, który tak dawno powinien zostać rozwiązany, który właściwie nigdy nie musiał zaistnieć, pomimo specyfiki naszego Narodu (mam na myśli powiedzenie "gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania") ciągle trwa. Kto zmęczy się pierwszy? Może to ostatnia szansa dla władzy, aby przerwała ten nieracjonalny konflikt w racjonalny sposób. Czy naprawdę ludzie chcą zbyt wiele? Czy ktoś kto pozwala na tę całą sytuację - zagorzałych przeciwników przeniesienia krzyża i ewidentnie drwiących z krzyża - dla jednych i drugich ten krzyż stał się kartą przetargową - nie powinien zacząć budować zgodę, o której mówił ilekroć zabierał głos? Wystarczy przecież okazać należyty szacunek Ofiarom katastrofy przy jednoczesnym szacunku do tych, którzy tego się domagają. Kancelaria Prezydenta, reprezentanci wszystkich rodzin Ofiar,  reprezentanci harcerzy i osób "walczących o krzyż" usiedliby sobie dla odmiany przy tradycyjnym stole, bo ten okrągły nie zawsze budzi dobre skojarzenia i porozmawiali jak ludzie, którym naprawdę chodzi o to samo - o szacunek, pamięć i spokój. Tylko musi rzeczywiście wszystkim im chodzić o to samo. ...

Sprawa laicyzacji państwa, o którą tak zabiega nagle p.Kalisz to inna sprawa. Niby on nazywa to oddzieleniem państwa od kościoła, i niby co innego ma na myśli, ale zmierza do laicyzacji. A czy ta laicyzacja to coś takiego, co jest nam Polakom niezbędna? Jak dla mnie obecne zapisy w Konstytucji wystarczająco regulują sprawę rozdziału Państwa od Kościoła. I niech tak zostanie.

 

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka