BeataP BeataP
81
BLOG

Gruzja

BeataP BeataP Polityka Obserwuj notkę 54

Kiedy był pogrzeb Prezydenta RP, wielu wielkich tego świata wykorzystało wybuch wulkanu jako doskonały pretekst, aby na niego nie przybyć. O tym, że nie przepadali za śp.L.Kaczyńskim było ogólnie wiadomo. Ale są pewne formy, pewnego rodzaju dyplomacja, a także szacunek do drugiego narodu, które to należy uwzględnić pomimo różnic politycznych i skłonności do ustawiania Polski w szeregu. Byli jednak tacy, którym nic nie przeszkodziło. Pamiętam jakim zaskoczeniem był przylot Premiera Maroka oraz Prezydenta Gruzji i Jego Małżonki. Było mi bardzo miło, że nic Ich nie zraziło, aby oddać hołd Prezydentowi RP. Kiedy wysłałam do ambasad podziękowania za ten wspaniały gest, otrzymałam odpowiedź i pozdrowienia. Dowiedziałam się z nich, że Premier Maroka nie mógł nie przylecieć na tę smutną uroczystość, ponieważ doskonale pamięta jak kiedyś były Prezydent p.Kwaśniewski przybył do Maroka na pogrzeb króla Maroka Hassana II. Dla Premiera Maroka przynależność partyjna Prezydenta RP nie miała jak widać znaczenia. Przedstawiciel jednego narodu oddał hołd Głowie Państwa drugiego narodu. W przypadku Prezydenta Gruzji Jego obecność nie była takim zaskoczeniem, ale fakt, iż przybył na pogrzeb pomimo tylu przeciwności - tak. Nie mniej jednak wg słów, które otrzymałam, Prezydent Gruzji stwierdził, iż nigdy nie zapomniał o tym, ile zrobił dla Gruzji śp.Prezydent Kaczyński oraz o poparciu Polaków. Zapewne wielu uważa, że to Gruzja jest odpowiedzialna za wojnę z Rosją, a tymczasem z raportu przygotowanego na zlecenie UE wynika, że:

Wojnę na Kaukazie w 2008 roku rozpoczęło gruzińskie bombardowanie Osetii Południowej - uznali autorzy raportu, który miał rozstrzygnąć kto odpowiada za konflikt z sierpnia 2008 roku. Jednak pierwsze strzały poprzedziła seria prowokacji i incydentów. Autorzy raportu alarmują, że ryzyko wybuchu kolejnej wojny jest wciąż wysokie.

Czy zatem poparcie śp.Prezydenta RP oraz części polskiego Narodu były czynem nie zasługującym na uznanie?

Obecny Prezydent RP stwierdził w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że Gruzini mogą liczyć na jego poparcie, ale nie w takim stopniu jak to miało miejsce w przypadku śp. L. Kaczyńskiego, ponieważ:

Bo ja nie pojadę za granicę tylko dlatego, że wymyślił to sobie prezydent Gruzji.

Tak wygląda dyplomacja p.Komorowskiego i kultura bycia ponoć hrabiego. Czy Gruzja jest zbyt małym krajem, aby się z nią liczyć? A jakim to my jesteśmy imperium? Kto z nami się liczy? Nawet dzisiaj czytam, że UE podzieliła stanowiska amabasadorów UE pomiędzy kraje starej Unii, uznając wbrew wcześniejszym rozważaniom, że mamy za mały staż. Tu za mały staż, a dla USA nie zasługujemy na wjazd bez wiz. Takim właśnie jesteśmy istotnym partnerem dla tych wielkich.

Czy kraje takie jak Gruzja, Czechy, Polska nie powinny tworzyć koalicji? Czy nie powinny ściśle ze sobą współpracować, aby te inne silne państwa, gardzące małymi, słabymi, płaszczącymi się krajami musiały spokornieć i z szacunkiem podchodzić do naszych spraw? Goliat nigdy nie zaprzyjaźni się z Dawidem, ale Dawid dzięki sprytowi i własnym umiejętnościom może pokonać Goliata. Tylko nie można mieć takich kompleksów jak chyba ma Prezydent i nie dążyć za wszelką cenę do przyjaźni z kimś, kto od pokoleń nas lekceważył. Współpraca, rozmowy, interesy - tak, ale przyjaźń tylko z tymi, którzy nas szanują.
 

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka