Sprawa Krzyża trwa. P.Wojewódzki i Figurski nie mając nic lepszego, jak fanatycy uczepieni jednego tematu, poruszają sprawę Krzyża w każdej swojej audycji. Pani Prezydent Warszawy autorytatywnie wypowiedziała się przeciwko pomnikowi przed Pałacem i od razu wspomniała o natychmiastowej budowie pomnika na Powązkach. Już na odczepnego powieszono tabliczkę upamiętniającą żywych i umarłych, a teraz powstanie pomnik, skoro ludzie chcą pomnika. Jak widać lekceważeniem własnego Narodu cechuje się dzisiejsza władza. Władza, która jak wskazuje każdy dzień, nie jest w stanie przeprowadzić żadnej reformy, a jedynie potrafi sięgać do portfeli obywateli. Mając pustki w ZUS-ie zastanawia się jak dotrzeć do pieniędzy z OFE, aby uzupełnić braki. Na początek należało postraszyć, aby wyglądało na troskę, a potem przyjdzie czas na kolejne kroki. W efekcie dzisiejsi 40-latkowie mogą być jednego pewni - braku emerytur.
Wracając jednak do Krzyża. O ile mogę zrozumieć zachowanie członków i sympatyków SLD, o ile nie dziwi mnie dwulicowość PO, o tyle zastanawia mnie jak to możliwe, że wśród tylu ludzi tak chętnie chrzczących swoje dzieci, biorących śluby kościelne i korzystających z innych sakramentów jest tak wielu przyklaskujących zacietrzewionym młodym ludziom, ewidentnie walczącym przeciwko Krzyżowi. Bo to nie jest walka przeciwko upamiętnieniu tych którzy zginęli (przynajmniej oficjalnie), ale właśnie przeciwko Krzyżowi. Dlaczego tak wielu chociaż nie uczestniczy w tych zajściach, nie odważy się powiedzieć - zostawcie ten Krzyż i tych ludzi w spokoju, bo to nie oni są problemem, a sposób w jaki władza rozstrzyga kwestię przeniesienia Krzyża i upamiętnienia 96 Osób.
Pan Komorowski rozpętał przysłowiowe piekło, a obecnie PO szuka winnych wśród PIS i ludzi. Chce, aby to duchowni i PIS załatwili z ludźmi wszystko i zakończyli sprawę. To nie Kościół umył ręce, a ten co rozpoczął to wszystko.
W kraju była zgoda i spokój. Należało po pogrzebach zaprosić przedstawicieli spod Krzyża, przedstawicieli rodzin zmarłych, harcerzy i duchownych na spotkanie i powiedzieć, że nadszedł czas na ustalenie gdzie i w jaki sposób zostanie upamiętniona pamięć Ofiar, aby móc tam ustawić również i Krzyż. Nikt by się niezacietrzewiał, a ludzie poczuliby, że są poważnie traktowani. Tymczasem nienawiść do śp.Prezydenta i złość na to, że tak wielu ludzi przeżywało tę tragedię, "wzięły górę".
Na domiar wszystkiego, nawet telewizja publiczna stanie się niczym TVN i GW, więc teraz każdy sondaż, rozmowa będą albo o niczym, albo o sukcesach PO. Taka odmiana okresu komunizmu i jedynie słusznej partii.


Komentarze
Pokaż komentarze