BeataP BeataP
354
BLOG

ZUS, OFE, Państwo - a najmniej korzystam ja sama.

BeataP BeataP Polityka Obserwuj notkę 13

Kiedy po reformie emerytalnej w 1999r. ludzie mieli podejmować decyzje, czy pozostać w ZUS-ie, czy przystąpić do OFE kierowali się głownie tym, co im wtłoczono do głowy - nie będziecie mieli z czego żyć jak pozostaniecie w ZUS-ie, a tak wasze emerytury zostaną powiększone o część dziedziczną (ważny argument) odłożoną na waszych indywidualnych kontach, która to będzie systematycznie zarabiać na siebie poprzez działania OFE. Zatem większość mając dosyć klepania biedy poczuła się w obowiązku zadbać o swoją przyszłość i przystąpiła do OFE. Tymczasem po latach, kiedy to rząd postanowił sobie zmniejszając składki do OFE podreperować budżet państwa, naszła mnie refleksja:

- pracuję 20 lat i czy chcę, czy też nie, mam potrącane z każdego mojego wynagrodzenia itp. wszelkiego rodzaju składki na ubezpieczenia, a dodatkowo podatek,

- od lat słyszę, że to młodzi będą pracować na moją emeryturę i czas o tych młodych zadbać,

- od dłuższego czasu czytam, że będę miała niską emeryturę, bo za wcześnie na nią pójdę,

- a teraz usłyszałam, że powinnam oprócz tego co jest mi obowiązkowo potrącane odkładać na dodatkowe konto w ZUS-ie utworzone w trosce o mnie, o moją przyszłość.

I tak właśnie sobie myślę - gdy osiągnę 60 lat życia, będę miała ponad 40 lat pracy, czyli ponad 40 lat odkładanych ponad 40% moich zarobków i to okazuje się zbyt mało, abym mogła móc dostać godziwą emeryturę. Biorąc pod uwagę, że średnio do ZUS przymusowo wpłacałam 500zł. miesięcznie, to po 40 latach pracy powinnam mieć 240tys.zł. Na zwolnienia nie chodzę, do lekarzy wyjątkowo, a i tak w większości prywatnie, zatem te pieniądze gdybym je realnie odłożyła nawet do skarpety, byłyby dokładnie w takiej kwocie. Biorąc jednak pod uwagę jako taki mój rozwój w kierunku ogólnego rozwoju cywilizacji i technologii zapewne zamieniłabym skarpetę na lokaty, obligacje, w jakimś stopniu akcje, zatem ta kwota uległaby podwyższeniu. Załóżmy, że ta nadwyżka zostałaby spożytkowana na moje leczenie po 60 roku życia, bo w końcu nawet najlepszy sprzęt ulega zużyciu, na moje wyjazdy do sanatorium, czy na wczasy, to i tak biorąc pod uwagę, że dane by mi było przeżyć jeszcze 20 lat na emeryturze, to moja emerytura bez żadnej łaski wynosiłaby 1.000zł. miesięcznie. A tymczasem z powiastki ZUS wynika, że jakieś 650zł. i coś dodatkowo z OFE (i ta kwota ma mi starczyć na leczenie, wyjazdy i życie).

Pytam zatem, kto na moich pieniądzach, na mojej pracy, na moich wyrzeczeniach robi złoty interes? Dlaczego mam finansować ludzi z OFE, którzy obracają moimi pieniędzmi nie lepiej, niż ja bym to robiła, tyle, że za darmo? Dlaczego to niby ludzie młodzi będą na mnie pracować, skoro ja będę miała ponad 40 lat pracy i odkładania składek? Dlaczego Państwo przeprowadzając tę swoją reformę i wyprzedając majątek narodowy, nie przeznaczyło tych pieniędzy na świadczenia dla ludzi, którzy już nie mogli podlegać nowym zasadom oszczędzania, aby faktycznie każdy zaczął odkładać sam dla siebie? Dlaczego Państwo przez lata całe korzysta z moich ciężko zarobionych pieniędzy i robi mi łaskę, że w dowolnie dla Państwa wybranym czasie, będę mogła z nich skorzystać w sposób niezwykle skromny, o ile dożyję tego okresu, bądź o ile Państwo będzie miało z czego mi tę emeryturę wypłacić? Dlaczego wszystkich tych przeze mnie uskładanych pieniędzy nie będą mogli w pełnej wysokości dziedziczyć moi bliscy bez względu na jakim etapie ich zbierania umrę? Dlaczego to ja nie mogę decydować, w którym momencie chcę przejść na emeryturę, czy też kiedy po prostu chcę skorzystać z moich pieniędzy? Gdy stracę pracę i nie będę mogła jej znaleźć przez ponad 6 m-cy, zatem nie będę nawet miała prawa do zasiłku, czy Państwo mi w czymś pomoże? W niczym. Gdybym jednak z tych pieniądze na ubezpieczenie mogła skorzystać do czasu znalezienia pracy, to nie potrzebowałabym, ani niczyjej pomocy, ani też nie żyłabym w ustawicznym stresie powietrzem.

Pytam zatem, po co mi to ubezpieczenie? Czy głównie po to, aby z mojej pracy, z moich pieniędzy korzystali bliżej mi nieokreśleni ludzie w imię prawa? To w końcu czyje to są pieniądze - moje, czy Państwa, w tym ZUS-u i OFE? Skoro Państwa, to może należy te składki nazwać kolejnym podatkiem, bo na ubezpieczenie to ja uzbierałabym sobie sama, jak większość? Odkładanie pieniędzy to tylko kwestia mentalności. Jeżeli karmi się nas propagandą, abyśmy oddawali swoje pieniądze ZUS-owi i OFE, to równie dobrze można od małego wpajać w nas, że musimy odkładać, aby mieć godną starość.

Nadmiar troski innych o mnie zawsze obraca się przeciwko mnie, zatem poproszę o moje pieniędze i zdjęcie sobie z barków problemu mojej emerytury.

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka