List od Joanny Senyszyn i moja odpowiedź.
"Szanowna Pani Profesor,
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Byłem święcie przekonany, że Pani wygrała w wyborach. W stu procentach.[...]Powiem Pani dlaczego myślałem o Pani i to Pani mi przyszła na myśl. Mi tę operację opisali, że coś przecięto i palcem wepchnięto. I ja to słyszę jak Pani ze swoim uśmiechem mówi w telewizji: "Nożyczkami mu przecięli i palcem wepchnęli". Ja to słyszę w Pani ustach. Niech Pani to powie sobie proszę na głos. I z tym uśmiechem. I ja to tutaj usłyszę.
Życzę powrotu do zdrowia i jeszcze raz przepraszam, że tak "tarabaniłem".
Z wyrazami szacunku"
Wyjaśnienie: Pani Prof. Senyszyn przeszła zawał. Nie wiedziałem o tym i tarabaniłem z "interwencjami" u jej asystenta włącznie. Nie wiedziałem Pani Profesor o zawale. Przepraszam i życzę Pani spokoju w powrocie do pełnego zdrowia.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)