Polskie ZOO Polskie ZOO
683
BLOG

Prok. A. Pogoda był gwarantem dla "łowców skór" w prokuraturze?

Polskie ZOO Polskie ZOO Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Teraz już ani Pogoda ani jego zastępca nie chcą rozmawiać przez telefon ze mną. Dwa razy mi to już mówiła jego sekretarka. Wie, że go nagrywałem. Pamiętam jak rozmawiałem z nim o śledztwie prok. Wąsak, że mnie nie informuje o przesłuchaniach a ja chce w nich uczestniczyć. Pisma składałem, ale to do kosza na śmieci chyba poszło. Bez informowania mnie prowadziła przesłuchania. Bez umożliwiania mi uczestnictwa w nich i zdawania pytań. Od pierwszego przesłuchania nie chciała bym przy nich był. Wprost powiedziała to, gdy miała przesłuchiwać lekarza.  Był raz tylko mój adwokat, gdy w ogóle wiedzieliśmy o przesłuchaniu. Na nic się zdały pisma, ze mi uniemożliwia uczestnictwo w zadawaniu pytań. Powiedziałem o tym Pogodzie, że ona mnie nie powiadamia i uniemożliwia zadawanie pytań. A na to Pogoda: "No to będzie można czynności powtórzyć. Nic się nie stało". Stało się. Złamano moje prawa. Stało sie, Nie wiemy co ustalała prokuratorka z lekarzem jak ma zeznawać. Czy ustalała? A dlaczego nie? Mogła. Nic wiemy co w tych przesłuchaniach miało miejsce.

Wiemy jedno. Od kwietnia 2013 roku lekarz zaczął podawać inne dokumenty medyczne niż mi wysłał. Było to wedle niego 6 stron historii choroby z komputera i 1 kopia badania USG. Ale to dopiero w roku 2013 i 2014 takie zeznania składał. W roku 2012 ja dałem prokuraturze kopie dokumentów, które dostałem 21 wrzenia 2011 roku. Było to 7 stron samej historii choroby z komputera i bez badania USG. W roku 2012 Wąsak przesłuchała lekarza w obecności mojego adwokata. Pokazała mu te 7 stron i kazała wytłumaczyć dlaczego prokuraturze okazał co innego. Nie zanegował, że to właśnie te 7 stron mi wydał 21 września 2011 roku. Takie też postanowienie wydała później Wąsak i takie też postanowienie wydał sąd. Ja mam dowody co lekarz mi wydał:

1. 7 stron, które dostałem

2. Rachunek na te 7 stron

3. Zeznania lekarza z roku 2012

4. Postanowienie prok. Wąsak

5. Postanowienie sądu

A wszystko potwierdza także fakt, że po ostatniej wpisanej wizycie (sfingowanej) w dn. 29 lipca 2011 roku nigdy już nie byłem w gabinecie lekarza. W ogóle nigdy u niego nie byłem. Nigdy nie rozmawiałem z nim o mojej dokumentacji aż do żądania jej we wrześniu 2011 roku. 

Lekarz kłamie. Zarzuciłem mu utrudnianie leczenia. Wykombinował tak, że teraz drukuje historię choroby w 6 stronach. To teraz zadanie dla prok. Pogody: czy specjalnie formatuje historię choroby tak by było 6 stron a nie 7? A Pogoda? Nic się nie stało... No pewnie! Pacjent z żądaniami odszkodowawczymi to tylko "skóra". "Łowcy skór" zabijali dla pieniędzy. Pacjent, który żąda odszkodowania to dla niektórych prokuratorów tylko "skora" - okazja by sobie dorobić, a gdy wchodzą w grę wysokie odszkodowania to okazja by sobie poważnie zarobić. Tam gdzie w grę wchodzą pieniądze  odszkodowania zawsze znajdzie się chętny do podziału tak, by pacjent nic nie dostał a winowajca mógł zaoszczędzić połowę. Takie życie i tacy "łowcy skór" w prokuraturze. W moim wypadku prok. Pogoda był gwarantem ich bezkarności.

Lekarz nawet program komputerowy usunął, którym drukował moją dokumentację we wrześniu 2011 roku i usunął oryginalne zapisy dokumenatcji elektronicznej - te z roku 2010 i 2011. Dokonal transefru danych do nowego oprogramowania. Materilanie zniszczył dane oryginalne... A Pogoda? Pewnie powie, że to nie ma znaczenia dla sprawy. Ma czy nie ma zacieranie śladów i matactwo na szkodę śledztwa? Mój wniosek o powołanie biegłych informatyków został odrzucony. Prok. Witkowski kontrolował dochodzenia. Zanegował je w całej rozciągłości. Jak się okazało zawadzał Pogodnie i Pogoda go od śledztw odsunął. Nie będzie biegłych informatyków. Po co! Jeszcze by udowodnili jak drukował historię choroby program MPsystem, jak wyglądały oryginalne zapisy w tym programie mojej dokumentacji i lekarz także za matactwo poszedłby siedziec. Ale nie pójdzie. Także dlatego, że prokuratura prowadzi śledztwo "w sprawie". I tak bada podrobienie dokumentów na kserówkach. Trzy lata już bada te kserówki. Oryginałów nidgy nie było w tej sprawie "w sprawie", by sprawa nigdy nie była "przeciwko"... To jest moja historia... Historia "skóry" dla "łowców skór" w prokuraturze. 

 

Polskie ZOO
O mnie Polskie ZOO

Ludzie nie wierzą, że to co się zdarzyło miało miejsce. Ale się zdarzyło. Pani Sędzia Barbara Piwnik, była Minister Sprawiedliwości nazwała to "anomalią siedlecką" w wymiarze sprawiedliwości. Na blogu tym nie będzie nazwisk przestępców. Będą tylko nazwiska osób wypełniających funkcje publiczne i będące osobami publicznymi. Będę wyciągał ich pochowanych za organami Państwa. Tak jak nawołuje Leszek Balcerowicz. A za myśl przewodnią obieram pytanie europosła Wojciechowskiego "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?" A i słowa Adama Sandauera powtórzę jako moje "Ta strona poświęcona będzie skur..stwu. Oczywiście tylko i nie całemu. Za dużo tego w naszym państwie. Opisuje ona to co było moim losem. Każdej zamieszczonej informacji mogę dowieść i bronić dokumentami". Jednocześnie przepraszam za błędy literowe. Jestem po ciężkim paraliżu i czasem mam kłopoty ze wzrokiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo