
CZY NA PEWNO BOŻE NARODZENIE ?
Kilka miliardów ludzi, w tym także ja, za chwilę będzie uroczyście obchodzić Święta Bożego Narodzenia. Z radością ubiorę choinkę, zasiądę z rodziną do smacznej wigilijnej kolacji, zaśpiewam z nią piękne polskie kolędy, ucieszę się jak zwykle z prezentów. Zastanawiam się, co ja tego dnia świętuję ? Im krótsza ziemska droga, tym bardziej robi się smutno, że Bóg nie zaufał człowiekowi, swemu najdoskonalszemu dziełu. Dlaczego nie chciał, by jego Syn powstał z miłosnego stosunku Marii, ubogiej żydowskiej kobiety z jej mężem - żydowskim cieślą Józefem ? Czy tylko dlatego, że ( według apokryfów ) Józef miał wówczas już 89 lat, a Maria 15 i Bóg wątpił w jego męskość ? A co to za problem dla Wszechmogącego ? Dlaczego więc nie chciał, by jego Syn jak inni ludzie, zrodził się z męskiego nasienia ? Człowiek z całą swoją fizjologią, także wytryskiem zapładniającej spermy do łona kobiety, jest przecież tworem Boga. Dlaczego więc zapłodnienie Marii musiało dokonać się w wyniku boskiego ''in vitro'' ? Za sprawą Ducha Świętego, a nie jej męża Józefa ? Jakie racje moralne, religine i biologiczne przekonały Boga do zakwestionowania własnego dzieła ludzkiej rozrodczości ?Dlaczego Bóg skorzystał z ciała kobiety, a nie wykorzystał męskiego nasienia ? Jezus wyszedł z łona matki nie naruszając jej hymenu. Dlaczego Bogu tak bardzo na tym zależało ? Do czego był Mu potrzebny dowód, że Maria nigdy nie zakosztowała w sobie mężczyzny ? Przecież to On nakazał żonie współżyć fizycznie z mężem i w ten (!!!) sposóbpłodzić dzieci.
Maria nie od razu po zaślubinach z Józefem przeniosła się do jego domu. Uczyniła to bedąc już wstanie błogosławionym. Józef mając pewność, że jego żona nie nosi pod sercem jego dziecka, bardzo po ludzku, chciał ją natychmiast potajemnie oddalić ze swego domu. We śnie otrzymał jednak nakaz (!!!), by tego nie czynił. Gdyby tak wszyscy po delikatnym sennym ostrzeżeniu,byli skłonni nie wyrzucać na bruk swoich brzemiennych żon... Dlaczego Maria sama nie wyjaśniła mężowi cudowne okoliczności zajścia w ciążę ? Dlaczego musiał się o tym dowiedziećwe śnie, a nie na jawie ? Skoro aż tyle cudów ''musiało'' towarzyszyć poczęciu i narodzinom Jezusa, dlaczego Bóg po prostu nie zesłał im25 grudnia roku zerowegocudownie gotowego dziecka, uprzedzając ich oczywiście o tym wcześniej w snach ? Dlaczego Bóg nie chciał, by Jezus miał dwoje normalnych rodziców powierzając Józefowi wyłącznie rolę Opiekuna ? Z punktu widzenia boskiego planu rodziny, ta była Jego obrazą . Małżonkowienie współżyjąc ze sobąnie wypełniali nawet podstawowego bożego obowiązku.
W ósmym dniu życia, Jezus zgodnie z żydowską religią został obrzezany. Następnie jego ''rodzice'' złożyli w Jerozolimie, żydowskiemu Panu, tradycyjną żydowską religijną ofiarę wykupienia.Dlaczego Maria i Józef poddali Bożego Syna żydowskim, pogańskim obrządkom religijnym ? Przecież Jezus zrodził się jako Bóg wszystkich ludzi, a nie wyłącznie Żydów i jako taki nie powinien być poddany wyłącznie żydowskiej procedurze religijnej. Dlaczego jego ''rodzice'' nie zostali we snach ostrzeżeni, że nie wolno im czcić innych bożków, znieważając tym samym Boga. On przekazał Józefowi nawet imię Syna, a nie zakazał mu stosowania wobec Niego żydowskich praktyk religijnych ? Zachowanie hymenu Marii było dla Niego ważniejsze od uchronienia własnego Syna przed religijnym zbeszczeszczeniem ? A co z boskim przykazaniem: ''Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną'' ?Bóg musiał tyle razy cudownie ingerować z góry, aby nie doszło do normalnego ''ludzkiego'' poczęcia i narodzin Syna, a pozwolił by został On z ''ludzkiej'' woli poddany innemu bogu ? W taką bezsensowną i niewytłumaczalną obrazę Boga przez samego Boga po prostu nie mogę uwierzyć. To jest absolutnie nielogiczne i niewiarygodne ! Jest to równie ''nieludzkie'' jak ''nieboskie''.
Kościół tłumaczy, że Bóg pozostawił człowiekowi wolna wolę, by mógł on samodzielnie wykazać się czy jest dobry, czy zły. W nagrodę Bóg bierze go do nieba, za karę zsyła do piekła. Filozofia ta nie pozwala obarczać Boga za jakiekolwiek ziemskie zło – np. Hitlera, Stalina, czy choćby katastrofę smoleńską. Nie przeszkadza jednak to tylko Bogu dziękować za wszelkie dobro. Takie jak bracia Kaczyńscy i śmierć tylko jednego z nich w katastrofie smoleńskiej. A Maria i Józef nie mogli niczego uczynić z własnej woli w sprawie własnego dziecka. Od sposobu Jego poczęcia, przez technikę Jego porodu, aż do wyboru Jego imienia włącznie. Dlaczego Bóg pozostawićł im najważniejszą w sumie decyzję o poddaniu Jezusa żydowskiemu Panu ?
Jak cud to cud. A jak człowiek to człowiek. Od początku do końca. Brakuje mi w tym wszystkim zwyczajnej, nawet ludzkiej logiki, a co dopiero, nieskończenie doskonałej boskiej. Ktoś powie, może zresztą słusznie, że beznadziejnie pobłądziłem i czeka mnie za to niebawem wieczny kocioł ze smołą ( ostatnio straszył tym ludzi w programie Kuby Wojewódzkiego, miły skadinąd i całkiem niegroźnie wyglądający red. Hołownia ). Trudno, co robić. Jaki mózg od Boga dostałem, takiego używam. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że większość tych pytań w czasie gruntownej, bo aż maturalnej edukacji religijnej, zdążyłem zadać mniej lub bardzie rozumnym księżom. Jak widać nie otrzymałem na nie dotychczas od Kościoła sensownej odpowiedzi. Ostatni raz spróbowałem w czasie szczególnie poważnej spowiedzi przed katolickim ślubem. W zacnej warszawskiej parafii św. Krzyża ( Sursum Corda ), w odpowiedzi na pytanie dotyczące cudownego boskiego poczęcia, usłyszałem: ''A ty się często synu onanizujesz...?''
Życzę szczerze paru miliardom katolików, by siadając do wigilijnej kolacji nie musiała jak ja dręczyć się pytaniami, na które tylko sam Bóg potrafi odpowiedzieć. A może zechce to uczynić w cudownym wigilijnym śnie...? Do śmierci nie przestanę mieć nadziei, mając świadomość jakie cuda śnią mi się w ''normalną'' noc. A ja w te Święta podziękuję Bogu za każde narodzone dziecko. Zwłaszcza po ludzku.

polski spirit


Komentarze
Pokaż komentarze (11)