Cały tekst jest bardzo ciekawy ja wyrwę kawałek...
Przy bliższej analizie życiorysów kandydatów okazało się, że zaskakująco wielu z nich ma komunistyczną przeszłość. O kogo chodzi? Najwięcej mówi się o Węgrze László Andorze i Czechu Štefanie Füle, na których ciążą podejrzenia, że mogli być nawet członkami tajnych komunistycznych służb. Jednak wątki wskazujące na krótszy lub dłuższy romans z ZSRR można znaleźć jeszcze u kilku kandydatów.
Wygląda więc na to że wspominane tu i tam ocieplenie stosunków EU-RUS może zyskać solidne podstawy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)