Gazeta Wyborcza znana jest jako paranoiczny tropiciel homofobii, rasizmu, antysemityzmu i seksizmu. Zamiast newsować tym, co naprawdę interesuje ludzi szuka jakiś bzdetów. To jeszcze nic, bo bzdety również są domeną Commedy Central. Wyborcza szuka takich bzdetów, które wpisują się w totalitarny projekt poprawności politycznej. Czytając medium z kwaterą na Czerskiej można odnieść wrażenie, że wolność słowa jest zagrożona. [Warto zajrzeć. Nie potrafiłem przekleić obrazka, a bez znajomości owego post jet to niczego] Dzisiejsze doniesienia odnoszą się do konferencji mającej odbyć się jutro na UKSW „Homoseksualizm z naukowego i religijnego punktu widzenia”. Nie mogę zgodzić się na dyktaturę mantry „mowa nienawiści”, którą Pacewicz epatuje czytelników. Jestem zwolennikiem wolności ekspresji. Swego czasu broniłem Gontarczyka i Cenckiewicza, badaczy, którzy znani są głównie z tego, że zaszczuł ich salon. Aż Cenckiewicz musiał porzucić zawód historyka i skryć się w radzie nadzorczej Operatora Logistycznych Paliw Płynnych. Bronię dzisiaj, więc również prawa do swobodnej wypowiedzi organizatorów konferencji.
Jak donosi GW gościem spotkania ma być teolożka Jolanta Próchniewicz, która – według GW oczywiście, nie chce mi się sprawdzać ile w tym prawdy – niegdyś mówiła temi słowy: "Terapia homoseksualistów może być owocna tylko wtedy, gdy zmiany chce sam pacjent. Próby wyprowadzania kogoś na siłę z homoseksualizmu - podobnie jak ze wszystkich zaburzeń - są skazane na niepowodzenie. Homoseksualista to nie jest człowiek, który normalnie funkcjonuje w społeczeństwie.”
Na marginesie, wydawało mi się, że ci, co molestują dzieci (lewy górny róg obrazka) to pedofile, a nie homoseksualiści, ale pewnie to mój nienaukowy punkt widzenia.
Proponuję w ramach wolności ekspresji zorganizować inszą konferencję: „Katolicyzm z naukowego i areligijnego punktu widzenia.” Ulotka promująca: „Czy wiesz, że wśród księży występuje nadreprezentacja pedofili?” „Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że w polskich więzieniach wyroki odsiadują niemalże wyłącznie katolicy? Jest to znacznie większa procentowo grupa niż wśród osób niekarnych.” Spod napisów na ulotce przezierać będą płonące stosy.
Panel dyskusyjny:
-psychologiczne aspekty katolicyzmu
-katolicyzm a średniowiecze
-katolicyzm z perspektywy etycznej
-geneza zachowań katolickich
-praktyka leczenia katolicyzmu
Osobiście nie przepadam za publiczną ekspozycją. Mogę za to chętnemu prelegentowi przygotować małą ściągawkę: „Terapia katolików może być owocna tylko wtedy, gdy zmiany chce sam pacjent. Próby wyprowadzania kogoś na siłę z katolicyzmu - podobnie jak ze wszystkich zaburzeń - są skazane na niepowodzenie. Katolik to nie jest człowiek, który dobrze funkcjonuje w społeczeństwie.”
Komentarze
Pokaż komentarze (63)