ezekiel ezekiel
30
BLOG

Jak ocenzurował mnie Warzecha

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 4

Dzisiaj Łukasz Warzecha popełnił tekst, w którym bulwersuje się kampanią reklamową pewnej firmy odzieżowej promującą kolekcję ubrań o pewnej oryginalnej nazwie.

Tekst można sobie przeczytać o tu:

http://lukaszwarzecha.salon24.pl/64696,index.html

Abstrahując od samej kampanii, którą uważam za niesmaczną i tandetną (bynajmniej nie dlatego, że uraża moje uczucia religijne, bo takowych nie mam), tekst Warzechy, którego to autora bulwersują kontrowersyjne reklamy, zwarzywszy na jego powiązania z Faktem uważam za… bulwersujący.

Jak mnie Pan Warzecha ocenzurował? Otóż dodałem trzech komentarzy utrzymanych w niepochlebnym w tonie. Niestety tak się złożyło, że Pan Łukasz akurat było online i z refleksem godnym kierowcy formuły jeden wszystkie 3 moje posty wyciął. Ma on do tego pełne prawo, ponieważ to jego blog, tak jak ja mam prawo do pobiadolenia na ten temat na moim blogu.

W jednym z akapitów autor pisze, że branża reklamowa „To dziedzina, w której najlepiej popłaca bycie możliwie najbardziej pozbawionym skrupułów sukinsynem”. Nie mogłem się powstrzymać od komentarza. Zawsze, bowiem kiedy trzymam w ręku tabloid odnoszę nieodparte wrażenie, że „bycie możliwie pozbawionym skrupułów sukinsynem” jest domeną ludzi zajmujących się podobnymi projektami. Rozumiem, że podobny komentarz mógł Pana Warzechę wkurzyć, bo w końcu z tabloidem jest związany. Tak samo jednak mógłby ktoś z branży reklamowej wkurzyć się na słowa Pana Warzechy, także etyczna równowaga w przyrodzie zostaje zachowana.

Napisałem również, że jakby w tekście Pana Łukasza zamienić „reklamiarzy” na „redaktorów tabloidu”, tekst nie straciłby nic ze swojej prawdziwości (może z wyjątkiem akapitów dotyczących billboardów). Z tym również Pan Warzecha się nie zgodził, czego dał wyraz wycinając mój komentarz.

Pal sześć moje pretensje, odnośnie do cenzorskich inklinacji Łukasza Warzechy. Kwestią główną jest jakieś zupełne odrealnienie autora. Ktoś, kto współpracuje z tabloidem, który to z bardzo niskich pobudek epatuje tragedią, niszczy ludzi a od pracowników można się dowiedzieć, że odszkodowania ponoszone w wyniku przegranych procesów o naruszenie dóbr osobistych są wliczone w koszta przedsięwzięcia, nie ma absolutnie żadnego moralnego prawa wypowiadać się w kwestiach etycznych. Rozumiem, że Pan Warzecha, podobnie jak „reklamiarze” muszą z czegoś żyć, a wybór źródła zarobkowania jest ich wewnętrznym wyborem i wynika raczej z mechanicznej kalkulacji niż z głębokiego namysłu etycznego. Nie oceniam tego. Jednak po dokonaniu tego rachunku zysków i strat (?), przekracza się Rubikon i każda wypowiedź o charakterze moralnego osądu delikatnie mówiąc wygląda nieładnie.

 

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka