ezekiel ezekiel
29
BLOG

Polskie Zjednoczenie Partii Lewicowych

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 2

W odpowiedzi na integracyjne pomysły Frozena rodzę post. Frozen, świerzy blogger i młody duch ma zamiar zjednoczyć polską lewicę. Tylko że… No właśnie. Trudno jest mi jednoznacznie autozaszufladkować się do lewicy. Moja wspólnota poglądów z lewicą polega na głównie na niezgadzaniu się z prawicą. 

Co już zasygnalizowałem w odpowiedzi na post Frozena http://punkt.salon24.pl/66338,index.html w Polsce nie ma miejsca na dużą lewicę. Bierze się to z kilku powodów. 

1.         W Polsce nie ma świadomości politycznej. Lewica dla większości ludzi to wciąż i nadal komuna i Stalin. Jeśli nie komuna, to postkomuna, czyli SLD, który a) z lewicą miał niewiele wspólnego, b) paradoksalnie przyczynił się do jej pogrzebania.

 2.         W Polsce nie ma klimatu intelektualnego dla lewicy. Niewietrzone przez czas PRLu głowy niewiele wiedzą o genderze, wolności, ekspresji, równej debacie. Głowy, które ukształtowały się po upadku PRL najczęściej mają w nosie politykę. Ich obcykanie w tym temacie ogranicza się do wiedzy, że Kaczyński jest mały i głupi, Lepper to wieśniak, a Giertych to koń. Zapytać taką głowę, kto jest np. ministrem skarbu, ale co to jest liberalizm, albo czym różni się sejm od rządu? Cisza na sali. 

3.         W Polsce nie ma klimatu do dyskusji, której zwolennikiem jest lewica. Jest jedyna polska, katolicka, splamiona krwią dziadów i usłana ich grobami Prawda. Nie ma możliwości szerokiej dyskusji o alternatywnych wizjach rzeczywistości. Jesteśmy społeczeństwem zamkniętym. Nawet w domach mamy taki sam wystrój. 

4.         Miejsce, które w Polsce mogłaby zająć lewica, czyli miejsce formacji upominającej się o prawa zmagrinalizowanych, zajmuje współczujący konserwatyzm. Opiera on swoje współczucie na tym, na czym oparta jest idea polskiej Prawdy. Na bohaterach, na krwi, na szacunku dla starszych i dzieci poczętych etc.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka