ezekiel ezekiel
57
BLOG

Sterroryzowani poprawnością polityczną

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 7

Podobność w Polsce nie ma miejsca na dyskusję, ponieważ w rolę panelistów zawsze wcielają się ci sami ludzie. Ich wspólnym mianownikiem jest  zasiadanie na skórzanych kanapach Salonu -przez niektórych zwanego Układem- i spożywanie nieegalitarystycznego kawioru. Zdaje mi się (może mi się tylko zdaje, bo jestem młody i nie wszystko pamiętam), że gdzie jak gdzie, ale w ojczyźnie naszej w Salonie owym zawsze również zasiadała grupa, która z pychą sama o sobie mówiła jako o tej, która z Salonem nie ma nic wspólnego. Grupa ta niebędąca-będąca w Salonie, sama mówiła, że jest marginesem i miejsce takie w, za przeproszeniem dyskursie, jej odpowiadało.

Dzisiaj anty-Salon ma już swój własny salon; nawet z nazwy. Pojawiają się w nim kolejne grupy anty-Salonowych-Salonowych separatystów, zasiadają na nowych skórzanych kanapach, jedzą kawior, i cierpią, że są marginalizowani. Jedną z grup, która coraz silniej widoczna jest na Salonie, który przeca jest zawłaszczony przez wpieprzaczy nieegalitarystycznego kawioru, jest grupa teologiczno polityczna. Wszedłem więc na stronę teologiczną i czytam Agnieszkę Kołakowską. Artykuł nie najświeższy. Znalazłem ten sam na stornie jakiejś myśli politycznej z roku 2005. Wiadomo, że jak w nazwie organizacji pojawia się słowo „myśl” i jest ono w jakiś sposób z „politycznością” zbratane, jest spore prawdopodobieństwo, że będzie to nie tyle myśl polityczna, ile myśl konserwatywna. Zostawiam złośliwe dygresje, bo się własną żółcią otruję.

Agnieszka Kołakowska została sterroryzowana przez poprawność polityczną. Kołakowska widzi w politycznej poprawności jakąś totalitarną recydywę. Przyznaje wprawdzie, dla jasności wykładu, że ostałym państwem totalitarnym może być jedynie Korea Północna; ale wiadomo. Wróg nie śpi. Kołakowska widzi, że wróg mamrocze już przez sen. Widzi obrzydliwe unoszące się trzewia totalitarnego wroga, a jest nim „zadziwiający rozkwit totalitarnej mentalności na Zachodzie”. Tak. Przypominam sobie. Płoną już stosy, takoż kościoły, ku chwale islamowi, w niektórych krajach, miast liści wiszą kapitaliści.

Ciekawą jest figura retoryczna, która w każdym nie-moim-zdaniu widzi widmo totalitaryzmu. Kołakowska, za przeproszeniem, uwięziła się w języku. Nawet kwantyfikator all w imagine all the people Lenona pachnie Związkiem Radzieckim. Mi takie myślenie przywodzi jeden z podwórkowych aforyzmów odnoszących się do młodzieńca imieniem Jan, któremu wszystko się kojarzy z, za przeproszeniem, kulturowo stygmatyzowaną częścią ciała. Ach ten bezalternatywny świat, w którym jest tylko totalitaryzm, albo wolność. Wszystko, co pomiędzy jest tylko mutacją totalitaryzmu, albo jego przedprożem.

Poglądy Kołakowskiej są naukowe a jej ideologicznych oponentów antynaukowe (o sorry, Kołakowska chyba nie wyznaje ideologii, gdyż ideologia zawiera w sobie pierwiastek utopii, a ta jest niczym innym jak podglebiem dla totalitaryzmu). Wprawdzie autorka zauważa, że dbałość o korzyść własną przyczyniają się „raczej” dla dobra wspólnego. Nie widzi jednak konieczności regulacji i „wpływu”, bo śmierdzi on wiadomo czym. Ludzie są godni, dojrzali, racjonalni i aby ustrzec się wykrajania ich wolności nie powinno się regulować ich poczynań.

Niechże Pani Kołakowska przejdzie się zatem na Warszawską Pragę, postpegierowskie tereny, podlaskie wsie i zastanowi się czy aby racjonalność dresiarza jest jakościowo tą samą racjonalnością, co jego równolatka z Balu Debiutantów. Czy ich nieograniczona, ponoć niczym, witalna racjonalność gwarantuje im równe szanse (bo o nich też mówi, ale jedynie w kontekście, że tak powiem, deregulacyjnym) w wyścigu na Oksford. Niech się Pani Kołakowska empirycznie wybierze na najlepsze humanistyczne wydziały w kraju, zrobi przekrój przez studentów i powie, tak naukowo, czy aby nie reprodukują oni rzekomo nieistniejących klas społecznych. Niech następnie Pani Kołakowska wybierze się do dzielnicy kolorowej i zastanowi się czy racjonalność tam panująca jest racjonalnością gwarantującą bilet lotniczy w bussines class.

Na jakimś pierwszym roku studiów mówiono nam, że prawo spełnia jakieś tam funkcję. Moją ulubioną funkcją jest funkcja kulturotwórcza. Od czasu, kiedy wprowadzono totalitarny obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa ilość śmiertelnych ofiar wypadków spadła drastycznie. Zapinanie pasów przyjęło się kulturowo (panoptycznie?). Jeśli poprawność polityczna będzie się instytucjonalizować, to może za jakiś czas Zachodnia mentalność totalitarystyczna przesiąknie do polskich urzędów i Czesławy M. nie będą pchać łap tak gdzie bliźniemu nie miłe?

Kołakowska nie znosi postmodernizmu. Ale Proszę Pani. Może nie trzeba machać totalitaryzmami? Może poprawność polityczna jest li tylko dyskursem?
ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka