Jeszcze 12 godzin i rozpocznie się kolejny rok naszego na tym padole bytowania. Z tej okazji chciałbym całemu Salonowi złożyć życzenia. Oczywiście jesteśmy wszyscy zatroskani o byt społeczny i w takimż kontekście życzenia będą umiejscowione.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji libertarianina, życzę Ci, aby rok przyszły stojący pod znakiem kryzysu spowodowanego nadmiernym interwencjonizmem USAńskich urzędasów, został wyregulowany przez niewidzialne łapsko rynku. Życzę Ci tego, by kryzys przez deregulację został zażegnany, a to z kolei, żeby stało się przyczynkiem do ostatecznego rozwiązania kwestii regulacyjnych. I do biografii Lecha Wałęsy.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji obrońcy cywilizacji białego człowieka, życzę Ci, aby rok przyszły przyniósł rozwój prądów emancypacyjnych i aby biały człowiek zrzucił kajdany politpoprawności.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji Polaka-katolika, życzę Ci, aby rok przyszły przyniósł zakaz abortowania, In vitrowania, nauczania etyki w szkole i w domu. Życzę Ci aby na mundurkowych pasach w szkołach podstawowych wypisane zostało Bóg - honor – ojczyzna, na rękawie mundurku tegoż aby zawisło godło, a w szkole aby została przywrócona chłosta.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji kreacjonisty, życzę Ci, aby rok przyszły przyniósł sensacyjne odkrycie skamieniałego królika w prekambrze.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji antyekoterrorysty, życzę Ci, aby rok przyszły przyniósł ostateczny dowód na to, że to krowy swoimi gazami, a nie człowiek kominami spuściły na nas ocieplenie. I aby w końcu pokorą wypełniły się niepokorne głowy z IPCC i teemu podobnych zrozumiawszy, że człek to tylko trawa myśląca i Ziemi nie ociepli. I żeby Grenlandia na powrót się stała zielona, aby wikingowie na nią powrócili uciszając ostatecznie histeryczne krzyki.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji oberlustratora, życzę Ci, aby rok 2009 przyniósł kwity na Wałęsę i na wszystkich, kogo tylko wskażesz, a będzie uzdrowiona dusza nasza.
- Salonie Drogi w twojej inkarnacji uciśnionego, życzę Ci, aby rok przyszły wyklarował nowy układ, nową sieć, która zastąpi starą, będącą po tej stronie mocy, po tej samej, po której stało ZOMO
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji niepodległościowca, życzę Ci, aby rok przyszły przyniósł symboliczne spalenie Traktatu Lizbońskiego i rozwiązanie eurokołchozu, a mozgi padłe ofiarą manipulanctwa, aby pojęły, że zjednoczona Europa to bękart Hitlera, Stalina, Lenina i satana z przepowiedni Mr Damusa.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji zwolennika prostych rozwiązań, życzę Ci, aby rok przyszły przyniósł zwięzłe równanie Teorii Wszystkiego, aby po kilku skreśleniach na kartce papieru jasnym było, że dewiant to dewiant, a Rymkiewicz wielkim poetą jest.
- Salonie Drogi w Twojej inkarnacji machomana, życzę Ci, aby kwitł kwiat męstwa, zaradności, twardzieli. Życzę Ci, aby rosły Ci muły, kaptury, kaloryfery i tricepsy. Acz niektóre kwestie nie są dla mięczaków, a niektóre prądy są niemęskie i bynajmniej nie chodzi tu o komedie romantyczne.
Czego byśmy sobie nie życzyli, to i tak to nie ma wpływu na to co będzie się działo. Abstrahując; poza tym, co powyżej wszystkim piszącym życzę tego, co oni sami by sobie życzyli. Nawet, jeśli miałoby się to nie spełnić.


Komentarze
Pokaż komentarze