Mam awersję do postów, które mają jakąś cyferkę w tytule. I tutaj np. „Globalne ocieplenie II”, „Powiązania Amicus Europa XXL”, „Łapówki Garlickiego 33 i 1/3”. Jeden wątek ciągnięty jak makaron mnie irytuje. Jednakże urodziłem wczoraj tekst o Owsiaku i mam wrażenie, że napisałem tylko małą część tego, co mi między potylicą a czołem drapie. I po tym tekście nie przestanie drapać. W zanadrzu jeszcze jeden post się chyba kryje. Nie są to jednak wynurzenia pisane jednym tchem, li tylko dlatego pocięte, aby zbyt nie męczyć czytelnika. To osobne opowieści o tym, co widać przez soczewkę WOŚP. A widać dużo i dość klarownie. Wielka Orkiestra jest papierkiem lakmusowym, mikroskopem i układem odniesienia, dzięki któremu można oglądać wiele procesów, które dotykają polskie społeczeństwo.
Onety, Gazety i Salony pełne są komentarzy mniej lub bardziej dystansujących się od działa Wielkiej Orkiestry. Owsiak zarabia, Owsiak bękartem III RP, Owsiak clown, Owsiak szantażysta moralny. Jego kosmetyki, jego taty fabryki jego kraje gorące. I rzecz dość ciekawa. I bynajmniej nie o samą osobę czerwonospodniego Jurka mi chodzi. Chodzi o jego, jak mawia Dawkins, fenotym rozszerzony. Chodzi o tych, na których oddziałuje owsiacza aura.
Gdzie najczęściej, więc przebiega linia podziału między zwolennikami a przeciwnikami WOŚC? Tam gdzie niegdyś nakreślił ją Gigantyczny Strateg. To linia, która dzieli Polskę liberalną i Polskę solidarną. Polska liberalna może być rozumiana dosłownie. Jest to ta część społeczeństwa, która hołduje wartościom liberalnym (mniej niż bardziej). Jest to głównie Polska, która ma liberalny stosunek do Woodstocku i pokolenia „róbta co chceta”. W istocie pokolenie „róbta co chceta” to integralna część polski liberalnej obyczajowo (bardziej niż mniej).
Po drugiej stronie barykady stoi grupa, która fałszywie nazywa siebie polską solidarną. Owsiak jako część układu nie może być w jej obrębie. Polska solidarna solidarną jest tylko dla siebie samej. Solidaryzm oznacza w tym miejscu najzwyklejszy partykularyzm, tylko nazwany pokrętnie
Myślimy pakietami. Ten, kto lubi Tuska nie lubi Kaczyńskiego, lubi papieża, lubi pieniądze, ma ambiwalentny stosunek do aborcji i In vitro, jest bardziej kosmopolityczny niż mniej. Ten, kto lubi Kaczyńskiego nie lubi Tuska, liberalizmu, agentów, stawia na bezpieczeństwo energetyczne etc., etc. Można się pobawić w segmentowanie elektoratów i zaskakujące będzie jak wiele wiemy o człowieku nie znając go osobiście. Klisze, którymi się posługuje są tak powszechne, a elementy w nich są tak silnie ze sobą powiązane, że wystarczy jeden rzut oka na komentarz w Internecie, żeby dośpiewać resztę poglądów, które delikwent rzekomo sam wypracował. Nie lubisz Owsiaka? – Najprawdopodobniej lubisz Gargantuicznego Stratega. No i Polskę solidarną.


Komentarze
Pokaż komentarze