ezekiel ezekiel
82
BLOG

Wczoraj skoczyła się kadencja Baracka Obamy

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 12

 

Dzisiaj już spłodziłem jeden tekst na temat Obamy. Opuściłem po tym akcie lokal mieszkalny. Siedząc na przystanku i opowiadając przygodnym ludziom historię swojego życia, zastanawiałem się po raz kolejny nad kwestią zmierzchu cywilizacji białego człowieka. Bo, że zmierzch cywilizacji, że czterdziesty i czwarty satan i że czarny papież to już wiadomo.

            Nie wiemy, jakim Obama będzie prezydentem. Możemy spekulować obserwując jego pierwsze decyzje personalne i wypowiedzi. Wiele wskazuje na to, że nie będzie on rewolucjonistą. Raczej sprawnym administratorem w europejskim stylu. Oczywiście na chwilę obecną jest to wróżenie w fusów. Można jednak domniemywać, że inercyjność systemu polityczno-społecznego nie pozostawi wiele pola Obamie. Rynki finansowe już wczoraj upomniały się o jakąś deklarację, która byłaby im wodą na młyn, oliwą do ognia, lub innym granatem w ognisko. Obama będzie musiał lawirować. Jak każdy polityk w postpolitycznej rzeczywistości. Z jednym małym zastrzeżeniem: wróżenie z fusów.

            Biorąc jednak to z fusów wróżenie za dobrą monetę można domniemywać, że kadencja Obamy dla historii zaczęła się w listopadzie a zakończyła się wczoraj. Możliwe, że Obama będzie całkiem sprawnym politykiem, możliwe, że uda mu się zdobyć reelekcję, ale to co historia zapamięta wydarzyło się między listopadem a styczniem. Wybór i zaprzysiężenie czarnoskórego prezydenta jest wydarzeniem na tyle doniosłym, że Obamie-jako-prezydentowi trudno będzie dokonać czegoś bardziej doniosłego. Obama-zjawisko rozpoczął się wraz z początkiem kampanii wyborczej, płynąc na fali wznoszącej aż do dnia wyborów, aby osiągnąć swą historyczność między listopadem a styczniem. Teraz przyszedł czas na Obamę-prezydenta, który zapewne ugrzęźnie na rafach inercyjności. Nowa jakość już nastąpiła. Teraz li tylko musi się zinternalizować.

            Spełnił się sen Luthera Kinga. Jeden dziejowy przełom na prezydenturę chyba wystarczy. Chociaż, skąd mogę wiedzieć. Wróżenie z fusów.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka