ezekiel ezekiel
34
BLOG

Migalski w szponach Układu

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 2

Napisane mam w opisie swoim jak wół, że jestem jednym z panbronkowych załogantów. Wychodzę, więc z cienia i zabieram głos w sprawie, u której źródeł powstania byłem obecny. Kilka tygodni temu Marek Migalski zwierzył się nam (czyli Wildsteinowi i ekipie, która wygląda w programie jak paprotki), że prof. Iwanek współpracował z tymi stojącymi po tej stronie, po której stało ZOMO i zabójca Popiełuszki. Sprawa była właściwie znana już od jakiegoś czasu i szeptały o niej wierzby i wróble ćwierkały na mieście, ale do, za przeproszeniem, mainstreamu wpłynęła za pośrednictwem Migalskiego. No i zaczęło się. Migalski ma spore problemy z otwarciem przewodu habilitacyjnego.

            Sprawa śmierdzi na kilometr, albo i dalej, bo choć Migalski nie jest rekordzistą w ilości publikacji, to znane są przypadki, w których profesorostwo poszczycić się błyskotliwszymi dokonaniami naukowymi nie może. No i co? Ostatecznie zwolennicy TWkracji mają rację? Walnęła w łeb Migalskiego macka układu? Szara sieć oplątała mu szyję i dusi i dusi?

             I tak i nie. Migalski padł ofiarą układu, układziku, sieciątka, sitwy i sitweki. Jednak to nie TW, SB, UB, KGB, PZPN są tu winne. One są jedynie funkcją inercji systemu. A co Ty stary pierdolisz? – zapytacie - Kase Ci za to dają? Otóż kasę dostaję od Bronisława Wildsteina, więc zarzut o płatne poglądy raczej odpada. Jeden z moich dobrych kolegów opowiadał mi o sytuacji tworzenia się układu-układziku i sitewki na jednej z prestiżowych polskich uczelni katolickich (oksymoron?) i nie chodzi bynajmniej tu o Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Centralnym węzłem sieci był autonomiczny pracownik naukowy, zdaje się nawet osoba duchowna. Hodował on sobie i nadal hoduje stadko biernych, miernych, ale wiernych.

             Polski system nauki jest systemem chowu wsobnego i biedy. Natenczas, kiedy ideolodzy wojują o przewód habilitacyjny Migalskiego oskarżając o całe zło kreskę grubą jak komin Titanica, polska nauka kuleje przez brak etosu, systemu weryfikacji naukowej, braku pieniędzy i około miliona innych czynników. USS Migalski pływa po niespokojnych wodach układu walcząc z grzebieniami fal, a dyskusja wokół niego jest, jak zwykle w Polsce dyskusją nad skutkami, a nie nad przyczynami.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka