ezekiel ezekiel
155
BLOG

Szympanse, zarodki oraz ich prawa

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 57

 

Dzisiejsza Gazeta Wyborcza w artykule „Małpa, która snuła plany” przynosi niezwykle interesującą informację. Artykuł poświęcony jest - i tu z pewnością dla wielu niespodzianka – pierwszemu udokumentowanemu przypadkowi zwierzęcia robiącego plany na przyszłość. Szympans Santiago podczas porannych spacerów wyławiał z wody kamienie i chował je w różnych dziwnych zakamarkach. Kiedy bramy ogrodu zoologicznego były otwierane dla zwiedzających nasz sympatyczny krewniak sięgał do owych kryjówek, wyciągał z nich amunicję i nawalał w podziwiających. To jeszcze nic. Wiosną, kiedy puszczały lody, podchodził do betonowej balustrady w poszukiwaniu miejsc, gdzie beton odstawał. Opukiwał fasadę, a tam gdzie dźwięk był głuchy uderzał mocniej, aby pozyskać materiał artyleryjski.
 
            Co to właściwie obchodzi zjadacza chleba? Zjadacza pewnie nic, ale osobę, o usposobieniu sokratejskim coś już pewnie tak. Obserwacja procesu planowania u zwierząt ma dość doniosłe implikacje etyczne. O tym, że szympanse mają poczucie humoru można było już przeczytać w „Końcu Człowieka” Fukuyamy. Jednak systematyczna naukowa obserwacja jest czymś innym. Dowiedzenie, że zwierzęta te są bardziej rozwinięte niż nam się wydawało powinno pociągnąć za sobą pewne przewartościowania.
 
            Singer miał rację. Należy się zastanowić nad przyznaniem szczególnych praw tym istotom. Jeśli posiadają one świadomość własnego „ja”, potrafią planować, czyli potrafią te rzeczy, które potrafią ludzkie dzieci, wypadałoby im przyznać podobne prawa. Może choćby zrównać je w prawach z zarodkiem? Może poseł Gowin życie ceniący ponad miarę powinien skrobnąć jakąś ustawę? Przecież spełniony jest niemalże warunek podnoszony przez fetyszyzatorów zarodka. Zarodek jest człowiekiem. Jak w mordę strzelił. Posiada informację genetyczną prawie taką samą jak sam poseł Gowin.
 
A taki szympans? Jeśli nie przekonuje Gowina szympasia samoświadomość, to może chociaż wspólnota genetyczna. Przecież z owłosionym bratem dzielimy 98% kodu genetycznego.
ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Polityka