Od pewnego czasu słucham i czytam wiadomości w stylu "Tu jest Polska", "My prawdziwi Polacy" itd itp.
Ciekawi mnie kto jest w takim wypadku jest prawdziwym Polakiem? Urodziłem się w Zielonej Górze (od 1945r w granicach Polski) i samo to, że posiadam paszport polski i obywatelstwo obligowało mnie do stwierdzenia, że jestem Polakiem. Jednak nie było mnie na żadnym marszu, zgromadzeniu "prawdziwych" Polaków. Jeżeli tam była Polska to kim teraz jestem? Nie popieram żadnej opcji politycznej, a szczególnie tej "prawdziwie polskiej", urodziłem się po 89r a mimo to jednak jestem "tam gdzie stało ZOMO". Nie odbierajmy nikomu praw do bycia Polakami. Byli nimi przecież i Dmowski i Piłsudzki i Witos. W Polsce jest miejsce dla każdego.
Inną sprawą jest "Polonia" np w USA. Jak ktoś kto od 20,30,40 lat mieszka poza granicami kraju i nie ma zamiaru wracać może decydować oraz jaki ma obraz tego co się dzieje w Polsce? Komentarze w stylu "Nie wróce do Polski, bo tu mnie zabije wasza nienawiść". Szkoda, że mamy taki obraz w świecie w swoich rodaków.
Najbardziej przeraża mnie w Polakach to jak to ujął prof. Bartoszewski "aby jeden drugiemu mógł dojechać dobrze to gotów jest popełnić samobójstwo". Niczym w "Dniu Świra" - moja racja jest najmojsza. Szkoda. Bo aktualnie w świecie mamy do wyboru demokracje, komuznizm, monarchię i anarchię. Nikt kto zna chociaż trochę historię nie zaprzeczy, że żyjemy w najlepszym do tej pory wymyślonym ustroju. Ale jednak trudno nam się pogodzić z tym, że każdy człowiek ma inne pojęcie świata, widzi go inaczej. Każdy z nas ma prawo do wolności słowa oraz do wyrażania własnej opinii.
Jednak wolność każdego z nas kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiego człowieka.I bardzo dobrze.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)