Wczoraj u Piotra Marciniaka w tv24 spotkało się dwoje socjologów. Prof. Ireneusz Krzemiński i prof. Jadwiga Staniszkis. On – za Komorowskim, Ona – za Kaczyńskim. Mam wrażenie, że prof. Krzemiński założył sobie z góry, iż nie pozwoli się ograć koleżance po fachu, bo ilekroć tylko otwierała usta, wchodził jej w słowo i gadał, gdakał (zaczerpnięte od Pani RR-K), perorował coraz szybciej i coraz głośniej. Red Marciniak z obowiązku próbował: „Teraz Pani profesor”. „Pani profesor Staniszkis” – bezskutecznie. Pod koniec mówili już wszyscy razem, aż w końcu Pani profesor nie wytrzymała i ze słowami „Z tobą nie da się dyskutować” wyszła ze studia. Krzemiński był wyraźnie zaskoczony, Marciniak wyraźnie wściekły, a Pani Profesor wyraźnie wzburzona.
Sprawa odbiła się na Salon24. Znana krakowska blogerka popełniła osobliwy tekst pt. „Brawo Profesorze Krzemiński!”
„Nikt dotąd nie wykazał tak precyzyjnie płytkości intelektualnej, taniochy uprawianej propagandy pisowskiej i absurdalności argumentów pani profesor Jadwigi Staniszkis zaangażowanej dobrowolnie, bądź pod przymusem do popierania Jarosława Kaczyńskiego".
i
"Nie wiadomo czy Staniszkis lubi Kaczyńskich. Wiadomo, że się ich boi.Zwłaszcza Jarosława".
Na miejscu Pani blogerki bałabym się raczej Lecha Kaczyńskiego. Może obiło się jej o uszy, że 10 kwietnia, w święto narodowe Platformy, zginął pod Smoleńskiem?
Nieważne, każdy tu pisze, co mu się podoba, a że niektórzy trochę niezwyczajnie... tym lepiej, pośmiać się można, a śmiech to zdrowie.
Jedno wszelako wiem od dawna. Pani blogerka nienawidzi ludzi o lepszym niż ona wykształceniu, zazdrości im, umniejsza ich zasługi w świecie nauki, odbiera tytuły naukowe, lecz dla sprawiedliwości należy tu dodać, że potem – zmuszona przez blogerską społeczność – je przywraca.
Pamiętam, jak dowodziła, że Kaczyńscy są niewykształceni, wręcz analfabeci z nich, że taki Nowak czy Graś to dopiero polska inteligencja!
Panią Profesor Staniszkis Pani blogerka atakuje już od dawna. Nic to, że ma piękną kartę opozycyjną, tytuł naukowy, jest laureatką „polskiego Nobla”. Pani Profesor ma jeszcze jedną wadę. Była to jedna z najpiękniejszych warszawianek. I to chyba też boli. Niewiele, „o włos” młodsza od niej Pani blogerka pisze o niej jako o staruszce nad grobem. Pogardliwie, niemal ze wstrętem. Ohyda – proszę Państwa.
Jedno jest pewne: Pani profesor Staniszkis jest osobą publiczną, Pani blogerka – ponoć dobrze gotuje i ma tego samego męża od 30, 40 czy też 50 lat. Planowała wprawdzie, że zostanie radną, ale jakoś niewiele osób zechciało na nią zagłosować. Może więc odrobinę powściągliwości?
Na debacie w TVP pojawił się nieoczekiwanie Bronisław Komorowski, który zarzekał się, ze nie przyjdzie i zaczął swą wizytę od obraźliwych wobec gospodarzy słów. To tak, jakby zaproszony na przyjęcie gość zaraz za progiem oznajmił, że miało go tu nie być, bo i towarzystwo i gospodarze to gangsterzy, chętnie jednak coś przekąsi.
"Brawo Komorowski. Nie pozwolił Kaczyńskiemu na paplanie swoich bredn"i.
Sobie za to pozwolił. Strzelił dwie nowe gafy (kto by się ich już doliczył?): o obniżeniu przez Platformę wieku przedszkolnego i o gazoporcie w Świnoujściu, który ponoć jest wyłączną zasługą PO. Czekałam aż zacznie o obniżeniu wieku żłobkowego, albo skróceniu okresu ciąży, ale całkiem widocznie zabrakło mu czasu, bo nawet już nie wspomniał o Izbie Wyższej naszego parlamentu, ani o tej przyjemności jaką czerpał z odwiedzania zalanych terenów. Żałowałam tylko, że nie zdążył podać dokładnej daty naszego wyjścia z NATO. Lepiej byłoby jednak wiedzieć. Obawiam się, że naznaczony przez Boga geniuszem intelektu to Pan Marszałek nie jest. To znaczy, jak dla kogo. Dla znanej blogerki i owszem, choć jak pamiętam, trzymała kciuki za Sikorskiego.
Znana krakowska blogerka stała się ostatnio straszliwie wulgarna i chamska. Nie przypominam sobie, bym ją upoważniała do jakiejkolwiek poufałości. Nie podoba mi się, że osoba pod siedemdziesiątkę zwraca się do mnie „babciu” i jazgocze o „staruszkach”. Nie ukrywam mojego wieku, w przeciwieństwie do znanej blogerki, która usunęła jakiś mój komentarz tylko za to, że zgodnie z prawdą stwierdziłam, iż niewiele jest młodsza od Pani Profesor Staniszkis.
Z tego powodu oznajmiam wszem i wobec, że kończę moją wirtualną znajomość z Panią RR-K i życzę, żeby się trochę podszkoliła w języku polskim, bo coraz gorzej ostatnio.
Pozdrawiam
Krystyna Pisarska


Komentarze
Pokaż komentarze (23)