Protestuję przeciwko nazywaniu mnie durną ciemnotą o komuszej mentalności! Dość tego, Administracjo! Wypraszam sobie, aby Pani RR-K insynuowała, że te komusze dzieci, studiowały i ustawiały się, podczas gdy inne (czytaj: te z porządnych domów) były zsyłane do kopalń, albo zamykane w więzieniach. Owszem, podobnie jak Pan Zygmunt Leon Komorowski i jego syn skończyłam studia za komuny, i – Bogu dzięki – nie ja jedna, gdyż w przeciwnym razie zalałby nas potok inteligencji pokroju owej blogerki. Jeden z jej ostatnich tekstów, a zwłaszcza jej komentarze pod nim przekraczają wszelkie dopuszczalne granice. Dość chamstwa, dość insynuacji, dość brudu!
Poświęciłam się i przeczytałam całość, żeby się tego i owego dowiedzieć. I co z tego wyszło?
Ano wyszło mi tyle, że Rajmund Kaczyński był „stalinowskim sługusem”, Ludwik Dorn i Zbigniew Ziobro też nielepsi. A że ojciec braci Kaczyńskich został odznaczony VM? Wszyscy powstańcy zostali odznaczeni, krzyczy autorka. I owszem. Krzyżem Powstańczym, a między KP a VM jest taka różnica jak między Krzyżem Wielkim orderu z gwiazdą, a Krzyżem Komandorskim Legii Honorowej. Gdyby to było niejasne dla autorki, polecam ulubioną lekturę kandydata PO. Tam wszystko jak na dłoni.
PiS się rozpada, jego miejsce zajmie lewica Napieralskiego, autorka prognozuje 13% dla PiS w wyborach parlamentarnych.
Ale to ani chamstwo, ani insynuacja – to zwyczajne chciejstwo.
Stalinowski zbrodniarz Wilhelm Świątkowski to ziomek i krewny Kaczyńskich, któremu Rajmund Kaczyński zawdzięcza żoliborskie mieszkanie i swoją powojenną pozycję. Jeszcze przed paroma dniami autorka tylko sugerowała pokrewieństwo, dziś podaje to jako fakt.
Autorka zapewne nie słyszała, że sporo właścicieli ziemskich nadawało własne nazwisko, a nawet herb wszystkich „swoim” chłopom. Stąd tylu w Polsce Potockich, Poniatowskich i Leszczyńskich.
Niekoniecznie trzeba wierzyć w każde słowo pisane. Na forum gazeta pomorska.pl można na przykład przeczytać, że dziadek kandydata PO nazywał się naprawdę Osip Szczynukowicz, że w czasie wojny polsko-bolszewickiej był czekistą w armii Tuchaczewskiego, nazwisko przywłaszczył sobie od zamordowanych przez Armię Czerwoną ludzi, u których się ukrywał po ucieczce z polskiej niewoli, zaś Zygmunt Leon Komorowski, już pod koniec wojny, prosto od Łupaszki przeszedł do armii Berlinga, gdzie niemal natychmiast dostał szlify oficerskie. Człowiek Łupaszki oficerem w armii Berlinga?!
Tyle różnych bredni się czyta.
Lepiej zostawmy w spokoju rodziny, bo ktoś mógłby się doczepić, że Pani Danuta Hübner, która startowała do PE z listy Platformy, to córka i wnuczka Józefa i Ryszarda Młynarskich, wysokich funkcjonariuszy UB w Nisku na Podkarpaciu. Mnie tam bez różnicy. Dla mnie z listy PO mógłby nawet startować „człowiek honoru”. Też bym się nie zdziwiła. Że za stary? Co z tego, Władysław Bartoszewski też nie taki znów młodziak, a na wysokim stołku.
Autorka bierze następnie na tapetę Martę Kaczyńską. Ta „królewna-rozwódka” wzięła sobie za męża esbeckiego synalka, ale co się dziwić, w końcu wywodzi się z „czerwonego domu”. Nie ma żałoby po rodzicach, jest filuterna panienka, bez zasad moralnych, wspierająca kampanię stryja.
Filuterna panienka bez zasad moralnych to kto? Prostytutka?
No i szczyt oburzenia: Kaczyńscy przed głosowaniem uczestniczyli w mszy św. Tacy z nich hipokryci! Nie wiem jak w Krakowie, ale w Warszawie katolicy na ogół chodzą w niedzielę do kościoła. Taki tu głupi zwyczaj. Sami hipokryci w tej Warszawie, a zwłaszcza na Żoliborzu.
Oberwało się także komisjom. Przy takiej mobilizacji PiS uczciwość członków komisji (zwłaszcza na wsi) jest co najmniej wątpliwa, a możliwości „dosypywania koniowi” wielce prawdopodobne. No, ale na szczęście „pisokomuna, ci farbowani PZPRowcy, to towarzycho z poststalinowskich domów zniknie” – obiecuje Pani RR-K.
Kaczyński to bezwzględny i cyniczny gracz, wykorzystujący w sposób haniebny śmierć ludzi w katastrofie smoleńskiej.No i niechroniony żadną funkcja państwową ani funkcją brata - musi się liczyć z tym, że prawda o nich, o rodzinie Kaczyńskich wydostanie się stamtąd, gdzie została ukryta. Musi się tego bać.Dlatego tak łże i oszukuje ludzi.
Zdumiewająco bezczelny typ.Patrzę na te jego wrzaski, na tę wykrzywioną strachem i złością gębę i WIDZĘ myśli, jakie kotłują mu się w głowie.To samo mieli na twarzach wypisane komuchy, gdy im władza z rąk się wymykała.Cała nadzieja jego i Rydzyka w Moskwie.
Od dawna twierdzę, że Kaczyńscy w istocie pracowali na korzyść Rosji. Każdy, kto głosuje - powinien wziąć to pod rozwagę. (pisownia oryginalna).
I na zakończenie:
Jarek? A kto to jest ten Jarek? Czy myślisz o tym starym, pękatym, łysiejącym dziadziu, który wywrzaskuje banały i notorycznie kłamie? Tym siwym,upudrowanym, który przegrywa debatę po debacie, bo niczego poza frazesami mądrymi jedynie dla durniów, nie ma nic do powiedzenia?
Otóż, Pani RR-K, ów stary dziadyga jest o 3 (słownie: trzy) lata starszy od kandydata PO, a od Pani o ładnych parę młodszy. Trzeba myśleć przed pisaniem, a nie w trakcie, bo wychodzą dziwolągi.
Protestuję przeciwko obrażaniu wszystkich dokoła. Protestuję przeciwko chamstwu i insynuacjom. Wprawdzie po dwukrotnym „zgłoszeniu nadużycia” komentarz ze „stalinowskim sługusem” znikł, ale zaraz znów pojawiło się to określenie.
Mam nadzieję, że już po wyborach, któryś z piszących tu polityków PiS przekaże Jarosławowi Kaczyńskiemu teksty Pani RR-K. I dopiero wtedy będzie zabawa. Bo, jak wszyscy wiemy, nie jest to polityk, który da sobie w kaszę dmuchać. I, być może, zechce bronić honoru swojej rodziny.


Komentarze
Pokaż komentarze (64)