samaslodycz czyli potwór samaslodycz czyli potwór
62
BLOG

O salonowych i nie tylko zbereźnikach oraz milicjancie z MO

samaslodycz czyli potwór samaslodycz czyli potwór Polityka Obserwuj notkę 21

 

 
do których to zbereźników i ja się, niestety, zaliczam. Zostaliśmy napiętnowani, my rozpustnicy i rozpustnice, rozwodnicy i rozwodnice (najogólniej mówiąc: zbereźnicy), porzucający swoich mężów, żony a nawet dzieci, by sobie szukać nowych partnerów, najlepiej, jak Marta Kaczyńska, z rodzicami ze starych układów. Sprzedający nie tylko siebie, ale i tych biedaków, których udało się nam oszwabić, wpuścić w maliny, wyrolować. Oczekujący, aby spłacili oni krwią nasze długi (?), stając w obronie krzyża.
 
My, zbereźnicy, podburzamy w interesie partyjnym, a przede wszystkim własnym tych prostych ludzi, którzy może i byli przez całe życie uczciwi ale niewiele rozumieli z tego swojego życia i ze świata. I tych zgorzkniałych emigrantów, spod Mławy czy Kłaja, którzy wprawdzie nie znają już Polski, ale wydaje się im, że mają prawo tą swoją kulawą polszczyzną pełną błędów ortograficznych pouczać prawdziwych patriotów o patriotyzmie, a prawdziwych Polaków (którzy głosowali na ex-hrabiego) o polskości.
 
Prowadzi nas, swoich sługusów, Jarosław Kaczyński, niezrównoważony psychicznie, cyniczny cwaniak, miernota moralna i intelektualna, leninowski doktorek, który po trupach (dosłownie, bo po co by inaczej w czasie kampanii odwiedzał Blidów?) chce się dorwać do władzy.
 
W ślad za nim kroczy „megalomański starzec”, zramolały Bohdan Urbankowski.
Przypomnę. »Za działalność wydawniczą i literacką w II obiegu otrzymał poeta medal Solidarności "Zasłużony w Walce o Niepodległość Polski i Prawa Człowieka", za patriotyczny charakter twórczości "Polonia Mater Nostra Est", a także Nagrodę im. J. Słowackiego oraz Laur Posła Prawdy i tytuł Księcia Poetów« (ściągnięte z głównego źródła wiedzy prezydenta elekta).
Zramolały starzec? Wszak Bohdan Urbankowski jest plus minus w wieku blogerki, z której tekstu bezczelnie zrzynam, o lata młodszy od jej idola „profesora” Bartoszewskiego, a o megalomanii to ja bym na miejscu owej osoby raczej nie wspominała. Bo bije po oczach.
 
Kolej na Tomasza Sakiewicza. Autora bloga-potworka intelektualnego obliczonego na kompletnych matołów, prezentującego bandę pismaków za pieniądze realizujących najbardziej odrażającą propagandę PiS (mamy z tego rozumieć, że ci z GW i tefałenu pracują za friko?). Propagandę adresowaną do wymóżdżonych ustawicznym praniem mózgu zidiociałych niedouków, nobilitujący chamstwo ik...stwo moralne.
 
My, zbereźnicy, zohydzacze władz Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, kłamcy, łgarze, jesteśmy sługusami żyjącymi za pieniądze z usług nadzwyczajnych (zdarza się zbereźnikom!), „ujawniania” teczek IPN, dostarczanych nielegalnymi drogami, po cichu, „specjalnym” kurierem – po to by niszczyć wskazanych ludzi, głównie ludzi Kościoła.
 
To takich ludzi dzisiaj Sakiewicz i reszta usiłuje wysłać nie tylko przeciwko prezydentowi, premierowi ich państwa. Ale przeciwko Kościołowi i temu, co dotąd było dla nich święte. To Sakiewicz czyni Kościół wrogiem tych „obrońców krzyża” nieświadomych nawet tego, że ich stowarzyszeniem kieruje były milicjant, taki prawdziwy z MO”.
 
A mnie uczono o tej większej radości z jednego nawróconego... Widocznie coś się i w tej materii zmieniło.
 
 
 

Dla jednych samasłodycz, dla innych potwór. Zależy od punktu siedzenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka