Noc listopadowa
Więc słowa znów nic nie znaczą
potępione fakty uśmiechają się krzywo
w niejasnym przeczuciu triumfu
Wieczyste non bis idem
dla ufnych perszeronów
wieje grozą
-To wszystko przez to, że nie mamy Króla
wrzeszczy nawiedzone widmo
W przekrwionych oczach
wyznawców republiki
widać już jedyną drogę.
Zamykam okno
powietrze widać mi szkodzi


Komentarze
Pokaż komentarze (1)