„Via Dolorosa”
Jerozolimskie kamienie,
jerozolimskie wieki...
To tu, na kosmicznej scenie,
tragedią dziejów dalekich
działo się, zapodziało
w lat i wydarzeń tłumie:
"słowo ciałem się stało" -
słowo trafiło do sumień...
Jerozolimskie ulice,
Via Dolorosa...
Na zakrętach tablice.
Zgroza.
Tu bili. Tu padł. Szedł dalej,
drewno dźwigając z bólem.
Znów bili i pytali:
"Kto jest żydowskim królem?"
Ciernie na głowie.
Sam wśród gawiedzi ulicznej.
Dobry człowiek.
Więzień polityczny.
I dlaczego moja pamięć krwawa
jak kalwaryjskie piki,
to jedno zawarła: Warszawa -
chusta Weroniki?
Nie przyszedłem tu szukać Boga.
Ja jestem żołnierz piechoty!
Ja wiem, że jedyna droga
do Polski
- to droga Golgoty.
To piękne słowa tego zadziwiającego człowieka. Dzisiaj brzmią nie mniej mocno niż przed 70 laty.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)