Piotr Frączak Piotr Frączak
45
BLOG

Kongres Praw Obywatelskich 1

Piotr Frączak Piotr Frączak Polityka Obserwuj notkę 1

Już niedługo - 25 marca - rozpocznie się Kongres Praw Obywatelskich. Czyżby kolejna z tysiąca imprez, które są tylko szumnymi nazwami, które mają skryć brak rzeczywistej myśli, odwrócić uwagę od rzeczy naprawdę ważnychm, zamącić ludziom (w tym i nam samym) w głowach? Trudno powiedzieć. Ja - choć od początku w organizacje tego absolutnego "novum" na naszym rynku imprez i konferencji  byłem zaangażowany - też nie mam pewności. Może ktoś to wykorzysta, może to woda na młyn tych lub innych? Zobaczymy, może po owocach uda się ocenić co to w istocie będzie.

Ale kilka rzeczy jest pewnych i od nich chciałbym zacząć moje spisywanie Kongresowych notatek. Waro bowiem przyjąć pewne założenia, które oczywiście ten i ów może poddać w wątpliwość, ale dla nas są nie wzruszone i bezdyskusyjne.

Nikt na tym nie zarobi.

Właściwie to trochę szkoda, bo w uczciwym zarobku nie ma nic zdrożnego. Jednak ten Kongres jest imprezą niebudżetową, gdzie nikt nikomu za nic nie płaci. To taka składkowa impreza, gdzie każdy (a właściwie każda z organizacji, która w tym uczestniczy) daje co ma by to co wspólne zyskało. Dla wielu nie do pomyslenia, a jednak ta impreza nie ma sponsorów, nie jest wpisana w żaden projekt. Ten udostepnia sale, ten organizuje spotkanie na ten, a tamten na tamten temat. Nie ma sposnorowanych "lunchów". Kawę każdy kupuje za swoje. Mozna byłoby powiedzieć, że każdy traci, a wszyscy zyskują :-)

Robimy antypartyją politykę.

Władza, ani ta co jest, ani ta co była, nawet ta co bedzie nie ma powodów do radości z powodu zorganizowania tego Kongresu. Niewątpliwie dostanie się wszystkim. Oczywiscie ta czy inna organizacja, ten czy inny mówca bedzie miał swoje sympatie i amntypatie, ale w sumie obywatele podsumują władzę jako taką. Dlaczego od dwudziestu lat, pomimo zmian rządów, róznych dominujących koncepcji, my obywatele ciągle czujemy się jak ci którzy przeszkadzają, a nie ci, dla których wszystko to jest robione.

Szukamy dróg wyjścia

Kongres nie jest po to by biadolić, by narzekać na polityków, media czy ekspertów (choć jak sie rzekło pewnie wszystkim sie dostanie), ale po to aby pokazać wypracowane społecznie, posiadające społeczne poparcie rozwiązania, które nie moga się przebić przez pozorna debatę publiczną. To nie jest tak, że nie da sie nic zrobić. Jest tak, że trzeba zdecydować co i jak zrobić. I o tym warto porozmawiać.

Czy takie założenia są wystarczające by zachęcic kogoś do udziału w Kongresie? Nie wiem! Ale moze warto spróbować?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka