Piotr Frączak Piotr Frączak
36
BLOG

Kto organizuje się na Dolnym Śląsku? c.d.

Piotr Frączak Piotr Frączak Polityka Obserwuj notkę 0

W poprzednim wpisie pozwoliłem sobie na odniesienie się do informacji na temat nowopowstającej rady organizacji pozarządowych na Dolnym Śląsku i, co mnie bardzo ucieszyło, otrzymałem odpowiedź - Róbmy swoje. 

Zanim jednak odniosę się do najważniejszej części listu dwa ważne sprostowania:

1. Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych, którą reprezentuję (choć na tym blogu mówię jedynie w swoim imieniu) nie ma żadnych lokalnych czy regionalnych oddziałów, jest związkiem (federacją)  kilkudziesięciu organizacji (lista), które w sumie zrzeszają ponad milion członków i reprezentują kilkaset organizacji i oddziałów lokalnych. Z tego też względu ani Dolnośląska Federacja Organizacji Pozarządowych, Wspólnota Robocza Organizacji Socjalnych, ani inni nasi członkowie OFOP z Dolnego Śląska nie są w żaden sposób oddziałami. Posiadają własną osobowość prawną i to one mogą wpływać na funkcjonowanie OFOPu, a nie OFOP na nie. To bardzo ważne zastrzeżenie, bo nie jest tak, że oto "warszawka" próbuje tu robić własne interesy. To raczej nasi członkowie przyjeżdżają do Warszawy (również z Dolnego Śląska) mówić jakie federacja ma zajmować w poszczególnych kwestiach stanowisko. 

2. Moje wątpliwości podzielane są również przez część organizacji pozarządowych z Dolnego Śląska, co potwierdza wyjaśnienie Wydziału Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi

A teraz do meritum.

Zdumiewa mnie jednak, co takiego spowodowało, że Pan będąc Prezesem Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych - pochyla się nad działaniami Fundacji Magnus na Dolnym Śląsku i jednego dnia publikuje Pan te same pytania na trzech różnych portalach internetowych?.

Wiem o dwóch, ale nie w tym rzecz. W liście, który skierowałem bezpośrednio do Państwa Fundacji wyjaśniałem tę kwestię "Zdaję sobie sprawę, że forma ta nie należy do najprzyjemniejszych (chodzi o formę listu otwartegio- przyp), ale biorąc pod uwagę zarówno regionalny, jak i krajowy kontekst działań dotyczących różnych aspektów związanych z federalizacją III sektora, prowadzonych przez różne środowiska (w tym administrację), jednoznaczne wyjaśnienie tego typu działań wydaje się konieczne zarówno dla samego sektora pozarządowego, jak i jego partnerów, ze szczególnym uwzględnieniem jednostek administracji publicznej różnego szczebla. Ważne również wydaje się korzystanie z dobrych praktyk wypracowywanych w samym sektorze, szczególnie we własnym województwie."

Zastanawiam się, dlaczego nie cieszy się Pan, że kolejna grupa osób próbuje zorganizować środowisko III sektora, przecież Prezes OFOP-u doskonale wie jak trudne jest to zadanie.

Wiem. Powiem więcej, od 1989 roku obserwowałem wiele róznych  prób federowania się organizacji, z których większość dziś już nie istnieje (był np. w 1993 roku pomysł powołania federacji organizacji pomocowych, których inicjator ogłosił się dożywotnim prezydentem, a organizacje które dały się złapać na ogłoszenie w codziennej gazecie pewnie do dziś starają sie o tym zapomnieć). Dlatego cieszy mnie każda inicjatywa, ale każda też budzi moje wątpliwości, ot choćby czy zna historię swoich poprzedników czy też koniecznie chce się uczyć na swoich błędach.

Zastanawiam się też, co w tym złego, że Komisja Oceniająca Projekty uznała projekt Fundacji Magnus za interesujący w konkursie, w którym Pana Oddział Dolnośląski nawet nie złożył wniosku.

Co do oddziału już wyjaśniłem wyżej. A co w tym złego? Jeżeli był to projekt, którego efekty przyczynią się do celów konkursu, jeśli wyzwolą inicjatywę organizacji, jeśli stworzą forum do rzeczywistego dialogu dla organizacji z regionu, jeżeli stworzą nie tylko organizacyjną alternatywę do już istniejacych ale sformułują nową płaszczyznę ideową, albo wspólnotę interesów jakiegoś typu organizacji (np. małych) to chwała. Jeżeli nie to Wasza porażka bedzie porażką całego sektora, w tym także OFOPu. Dlatego też OFOP nie "czepia się " tylko DŚ, ale np.  poprzez swoich przedstawicieli w komitetach monitorujących domaga się także ewaluacji procedury przyznawania grantów w konkursie w priorytecie 5.4.2 PO KL, a dotyczącym właśnie federalizacji. 

Zastanawiam się też, dlaczego stawiając publicznie pytania  sam sobie na nie "brzydko" odpowiada.

Nie odpowiadam "brzydko" tylko próbuję nazwać to w jaki sposób na zewnątrz może  być postrzegany wydany przez Waszą organizację komunikat. Mam nadzieję, że zarówno Wasza odpowiedź jak i odpowiedź Urzedu Marszałkowskiego rozwiewa wszelkie wątpliwości lokalnych organizacji co do Waszych intencji i zamiarów.Jeżeli o mnie chodzi, to życząc Wam wszystkiego dobrego, oczekiwać będę na owoce Waszych działań.

PS.

I jeszcze w kwestii FIO, o której juz na blogu pisałem mam jedną uwagę. Rzeczywiście OFOPwi wydawalo się, że są to pieniądze, które mogą wesprzeć proces federalizacji również na poziomie krajowym. Niestety mimo sukcesów równoczesnie musieliśmy włączyć się - w imieniu naszych członków - w krytykę nieprzejrzystych procedur, uznaniowości w podejmowaniu decyzji. Tak więc zrezygnowaliśmy w końcu ze startowania do tego funduszu na rzecz pracy nad jego przejrzystością i dostępnością dla innych organizacji (w tym także, ale nie tylko, naszych członków). 

kopia tego wpisu ukaże się na forum "jaobywatel.pl/forum2"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka