Wbrew obiegowym sądom w Polsce - nie wszystko i nie wszędzie we współczesnym świecie geopolitycznym musi odbywać się kosztem Polski. Inaczej mówiąc, preferencje światowe (a na pewno izraelskie) są w tej chwili takie, że najpierw trzeba rozładować irańską atomówkę.
We wrześniu Rada Bezp. ONZ debatować ma nad ew. zacieśnieniem sankcji wobec Iranu. Restrykcje miałyby tym razem głównie charakter blokady paliwowej (Iran ma ropę, ale nie ma rafinerii i musi sprowadzać benzynę). Blokada doprowadziłaby do upadku reżimu w Teheranie.
Bez Rosji nie da rady tego zrobić (Chiny w polityce zagranicznej przeważnie naśladują Moskwę). Peres rozmawiał w Rosji głównie nt. Iranu. Nie przypadkiem media izraelskie wybijają na czoło dzisiejszą wypowiedź Peresa, że irańska bomba atomowa to "latający Holokaust".
Tak właśnie należy interpretować rosyjską podróż prezydenta Peresa, który faktycznie przejął w tej chwili funkcje szefa MSZ (nie wiadomo, czy podejrzewany o korupcję Lieberman utrzyma się na stanowisku). Tak więc rozmówki o tym, kto wywołał II światówkę muszą chwilowo poczekać.


Komentarze
Pokaż komentarze (74)