Izraelska telewizja publiczna nie chce wyemitować chamskiej „kreskówki” Hamasu, którą puścił już jednak wczoraj komercyjny Kanał-2. Przy pomocy trzyminutowego grepsa propagandowego - łatwo dostępnego w necie - Hamas chce wymusić wymianę izraelskiego żołnierza Gilada Szalita za parę tysięcy terrorystów.
W filmiku widzimy kukłę ojca żołnierza, z portretem syna pod pachą - wędrującą pustym Tel Awiwem, pod billboardami z trzema kolejnymi premierami Izraela, obiecującymi uwolnić Szalita. Na końcu ojciec, już jako starzec z laską, siedzący pod wiatą przystanku, widzi karawan z okrytą sztandarem trumną syna.
Gilad od 1400 dni przetrzymywany jest przez Hamas. Izrael nie złagodzi blokady Strefy Gazy, dopóki żołnierz nie wróci do domu, ale gotów jest uwolnić w zamian z 1000 islamistów. To za mało dla Hamasu, chcącego popisać się spektakularnym sukcesem, aby wykazać, iż jego rządy nie są totalnym upadkiem.
Propagandowy greps - sprawnie zrobiony, choć wciąż jeszcze nie trójwymiarowy...- świadczy o tym, że podziemnymi tunelami szmuglowany jest też do Strefy irański know-how. W Izraelu agitka Hamasu przyjęta została z uczuciem zrozumiałego wstrętu. Dominuje ono w dyskusji, czy takie quano należy emitować, czy odwalać.


Komentarze
Pokaż komentarze (44)