W najbliższym czasie wznowione ma zostać światowe show ze stateczkami, chcącymi przełamać izraelską blokadę morską Strefy Gazy. Tym razem w rejs spacerowy wybiera się libańska Miriam z kobietami na pokładzie, w większości - zakonnicami.
„Okręt kobiet” to kolejna prowokacja antyizraelska islamistów z III Świata (tym razem libańskiego Hezbollahu - przybudówki irańskiej). Zero szans, żeby dotarli do Gazy - chodzi o awanturę medialną; próbę skompromitowania Izraela w oczach świata.
Główną platformą "informacyjną" ma być, podobnie jak 3 tyg. temu - panarabska al-Dżazira, będąca na usługach „dżihadu światowego”. Poprzednim razem Izraelczykom, wbrew zapowiedziom, nie udało się zablokować satelitarnych emisji tej sieci.
Bez najmniejszego związku... z tamtymi wypadkami al-Dżazira traci teraz ciężkie miliony z powodu zakłóceń w transmisjach z Mundialu w RPA. Kibice ze świata arabskiego, którzy pozamawiali 80/160-dolcowe pakiety skarżą się na częste przerwy w relacjach ze stadionów.
Al-Dżazira najpierw zwaliła winę na egipskiego satelitę Nilesat - ale po namyśle doszła do wniosku, że wszystko przez syjonistów.
@
Hezbollah zakazał dziś ostatecznie udziału w rejsie znanej piosenkarce libańskiej, HAIFIE WEHBE, z powodu przysłowiowego zbyt kusego ubioru. Ona też się rwała do przełamywania blokady, ale nie chce zasłonić grzywki.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)