Łódzkie Centrum Dialogu w Parku Ocalałych ma zostać nazwane im. Marka Edelmana. Nieliczni przeciwnicy tego pomysłu ostrzegają, że może się to nie spodobać stronie izraelskiej, a zwłaszcza facetowi nazwiskiem Zisser,… dającemu połowę kasy na budowę Centrum.
Powodem zdrowej skądinąd niechęci Izraelczyków do Edelmana był fakt, że przez kilkadziesiąt lat wygadywał nieprawdopodobne głupoty o Izraelu. Osobiście mam wrażenie, że zachęciło to przynajmniej paru innych znanych Żydów w Polsce do prezentowania podobnej postawy.
Dla strony polskiej coś innego powinno się jednak głównie liczyć w tej chwili. Edelman, jako jeden z dowódców ŻOB, ponosi główną winę za to, że przez kilkadziesiąt lat przemilczana była rola prawicowego Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW) w powstaniu w getcie.
Edelman określił bojowców ŻZW (byłych oficerów WP, współpracujących z AK) - jako bandę tragarzy, złodziei i faszystowskich przemytników. To właśnie nad ich kwaterą na Placu Muranowskim na początku powstania, ku przerażeniu Stroopa, powiewały 2 sztandary: żydowski i polski.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)