TELAWIW OnLine: Jeśli wierzyć sieci CNN - powołującej się na wiarygodne źródła w Waszyngtonie - atak rakietowy na składy broni reżimu Asada w Latakii w zeszły piątek był dziełem Izraelczyków. W nagłym uderzeniu z powietrza zniszczone zostały rosyjskie rakiety przeciwokrętowe „Jachont”.
Wiarygodne źródła poinformowały ponadto via CNN, że Amerykanie i Izraelczycy dzielnie namierzają ruskich matrosów na wodach Morza Śródziemnego... Na okrętach tych znajdują się śmigłowce i inne fajne zabawki dla armii Asada, które Rosjanie chcą jakoś przeflancować na ląd.
Wg ostrożnych ocen w Syjonie, reżim Asada nie będzie podskakiwał zbytnio po tym, jak okazało się, kto rozwalił mu „Jachonty”. Gdyby zaczął pyskować, musiałby też zaryzykować jakiś odwecik na Izraelu - jak ostro odgrażał się niedawno - a tego raczej nie zrobi (w dobrze pojętym interesie własnym).
Wg Izraela podobnymi względami kieruje się libański Hezbollah, który - pod wpływem strat doznanych w Syrii - chce wycofać stamtąd dużą część swoich gierylasów...Kuwejcki dziennik Al-Seyassah: „Irańczycy - na prośbę Hezbollahu - wyślą do Syrii 2000 ludzi z korpusu strażników rewolucji”.
@
Tysiące arabskich muzułmanów na Wzgórzu Świątynnym w Jerozoimie - wczoraj w pierwszy piątek Ramadanu - modliły się o powrót byłego egipskiego prezydenta Mursiego. Na meczecie al-Aksa (stojącym na miejscu zburzonej w 70 r.n.e. przez legion Tytusa żydowskiej Drugiej Świątyni) wywieszono ogromny banner z buziunią obalonego prezia. Potwierdza to, że odsunięcie Bractwa Muzułmańskiego od władzy w największym państwie arabskim jest mega klęską politycznego islamu.
@
OFF-TOPIC: W Izraelu zakaz koszernego uboju w Polsce - podyktowany szczerymi odruchami serca - nie budzi prawie żadnych emocji... Oczy „polakożerców” w Syjonie skierowane są teraz głównie w stronę Syrii i Egiptu. Wychodzi na to, że niepotrzebnie 2 dni przed sejmowym NIE dla uboju - w Holu Głównym Sejmu otwarto wystawkę NASI IZRAELCZYCY.
Co się mnie tyczy, jak już mówiłem na FB i TT, kwestia "uboju rytualnego” w Europie - obchodzi mnie tyle, co nie przymierzając rytuały godowe pingwinów. Nie ma takiej siły na tym najlepszym ze światów, która zmusiłaby mnie do tkliwych refleksji nad takim czy innym ubojem, gdy pojawia się przede mną olśniewający 400 g STEAK WELL DONE.
http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/komunikat.xsp?documentId=C9664751A18D705BC1257BA40034464C



Komentarze
Pokaż komentarze (20)