TELAWIW OnLine: Jeden z liderów opozycji syryjskiej, George Sabra, oznajmił, że liczba zabitych w atakach gazowych - dokonanych nad ranem przez asadowców pod Damaszkiem - wynosi ok. 1300. W ostrych słowach skrytykował świat, a zwłaszcza USA za bierność w obliczu ludobójstwa!
Dowódca powstańczej FSA generał Salim Idris ocenia, że siły dra Asada zamordowały gazem sarin co najmniej 1600 osób. Reżim Asada zaprzecza jakoby użył broni chemicznej, przyznaje jednak, że jego siły dokonały ataków w tych okolicach - czyli na południowy-wschód od Damaszku.
Według Debki chemiczny atak asadowców miał powstrzymać akcję lądową z udziałem kilkuset komandosów FSA (wyszkolonych przez USA w Jordanii) Nie wiem, ile w tym prawdy..., ale wg portalu siły te odrzuciły ostatnio asadowców od granicy z Izraelem na Golanie i kierują się na Damaszek!
I dalej: „Bojownicy ci nie mają nic wspólnego z dżihadystami, a ich cele zatwierdzone zostały podczas niedawnej wizyty szefa połączonych sztabów US Army Martina Dempseya w Izraelu i Jordanii”. Dodam: w tych dniach wzrosła znacznie liczba rannych Syryjczyków przywożonych do Izraela.
O syryjskich rannych hospitalizowanych głównie w dwóch szptalach w płn. Izraelu - w Naharyi i Cfacie - praktycznie nic nie wiadomo; dostępu do nich chroni policja wojskowa. Przypuszczalnie większość z nich to bojownicy formacji walczącej z asadowcami wzdłuż granicy z Izraelem na Golanie.
Tymczasem Cahal potwierdził wieczorem, że 80% pasa przygranicznego na Golanie faktycznie jest już w rękach powstańców. Zaczyna powstawać wrażenie, że oczyszczenie tych terenów z asadowców to część szerszego planu USA-Izrael-Jordania...- stąd desperacka akcja Asada z sarinem.
@
TELAWIW OnLine: Londyn, Paryż i Liga Arabska chcą, żeby inspektorzy ONZ zbadali na miejscu kwestie ataków gazowych pod Damaszkiem. Sądzicie, że te zagazowane dzieci w Syrii to symulacja?
https://twitter.com/THE_47th/status/370079909122936832/photo/1



Komentarze
Pokaż komentarze (31)