TELAWIW OnLine: Świeżo zaprzysiężony na prezydenta Egiptu b. dowódca armii El-Sisi w cywilnym garniturku i bez wielkiej wojskowej czapy & ciemnych okularków - przypomina poczciwą krowę... To jednak klasyczna zmyłka - mowa o cholernie ostrym i bystrym facecie; skutecznie zwalczającym zarazę islamską.
Sisi wie doskonale, że bolączek 90-milionowego Egiptu nie uleczy...nawet z miliardami petrodolców pompowanych tam teraz przez Saudów (także bojących się dżihadyzmu). O tym, że ma łeb na karku...świadczy choćby stwierdzenie, iż głównym problemem na Bliskim Wschodzie jest „kwestia palestyńska”...
To typowa kalka językowa, w która wierzą fanatycznie już chyba tylko jakieś jełopy poskomusze - lewackie niemoty umysłowe w Stanach czy Europie. Arabski Orient w konsekwencji słynnej „wiosenki” objęty jest konwulsjami, nie mającymi nic wspólnego z Palestyńczykami; to się raczej szybko nie zmieni.
@
TELAWIW OnLine: Wg amerykańskiego portalu The Daily Beast epizod z nieinterwencją w Syrii made in Obama był z punktu widzenia międzynarodowej pozycji USA najbardziej szkodliwy. W Genewie ruszyły dziś bezpośrednie rozmowy nad „A” między USA i Iranem – zanosi się na kolejny, jeszcze bardziej spektakularny sukces tego zdolniachy (…).




Komentarze
Pokaż komentarze (11)