Podobnie jak po 11/9 w polskim internecie przelewa się aż od niegramotnych głupot, że Mossad i ewewntualnie CIA stały za megazamachem terrorystycznym w Bombaju. Nie chodzi mi jednak tym razem o zawracanie Wisły kijem (...) - lecz przekłamania brukowca netowego Onet.pl., który zamieścił newsa pt. „Izrael krytykuje szturm antyterrorystów”.
W materiale czytamy, że Mossad wyśle do Bombaju ekspertów, którzy przeanalizują „metody, jakimi terroryści zaatakowali Indie, bo Tel Awiw musi zająć się poszukiwaniem nowych sposobów zabezpieczenia się przed podobnym atakiem” (...). Do Bombaju polecą też eksperci od DNA, żeby zidentyfikować ciała 8 zabitych Izraelczyków i coś tam jeszcze.
W samej końcówce widnieją dwa zdanka: "New York Times napisał, że izraelskie władze krytycznie oceniły sposób, w jaki indyjskie oddziały przeprowadziły akcję w siedzibie żydowskiej ortodoksyjnej grupy Chabad. Ministerstwo obrony Izraela zaprzeczyło tym informacjom”. Więc gdzie ta tytułowa krytyka Izraela pod adresem Indii? - się pytam.
Sprzedajecie jarmarczne kłamstwa - pogłębiające jeszcze bardziej ryczącą ignorancję, której przykłady dałem na wstępie. Wszystkie te bzdety lecą w niedzielę, gdy z braku gazet ludzie tym bardziej Was czytają. Nawiasem mówiąc, jeśli już mowa o Mossadzie, to raczej z Bombajem dał plamę (pewnie dlatego, że głównie zajęty jest Teheranem).


Komentarze
Pokaż komentarze (17)