Gianfranco Fini, popularny włoski polityk konserwatywny, oskarżył swych rodaków i kościół katolicki – o brak sprzeciwu wobec antyżydowskich „praw rasowych” wprowadzonych przez Benito Mussoliniego 70 lat temu. W swoim czasie także wnusia Mussoliniego mówiła, że "nie tylko Fini, lecz cały świat, w tym Watykan, powinni prosić Izrael o przebaczenie".
Parę lat temu obserwowałem dość uważnie wizytę Finiego w Jad Waszem; jego ówczesna wypowiedź, podobnie jak obecna - nie były pustym szwargotem. Teraz jednak słowa Finiegio są tym ważniejsze, iż poprzedzają majową wizytę papieża BXVI w Izraelu. G. Fini - uważany za następcę Berlusconiego - wyrasta na polityka o wymiarze europejskim.
Jego wypowiedzi wskazują, że zanosi się na ogólne przeoranie światopoglądu Europy. Zaczyna jakby kukać myśl świeża, iż Holokaust - „zwieńczenie” odwiecznego antyjudaizmu kościelnego - był obsuwem cywilizacyjnym całego kontynentu. Nie chodzi o wybielanie szkopów etc., lecz spokojne i szerokie -Urbi et Orbi - otwarcie miłego sercu tematu.
Weźmy dla przykładu...urokliwy pałacyk Ewy Braun na Mazurach koło „wilczego szańca”, gdzie adolfowi pod koniec wojny podłożyli walizeczkę...Ten tzw. Księżycowy Dworek oferuje teraz „dni przesycone śpiewem ptaków, barwne krajobrazy, nieprzeniknione lasy i bajeczne jeziora. Doskonałe warunki do wypoczynku, prowadzenia szkoleń i konferencji”.
Ptasiego mleczka zażywali w pałacyku: marszałek Ion Antonescu - Rumunia, car Borys III - Bułgaria, premier Pierre Laval - Vichy, admirał Miklós Horthy - Węgry, ksiądz Józef Tiso - Słowacja, feldmarszałek Von Mannerheim - Finlandia, generał Grandes, dowódca błękitnej dywizji - Hiszpania. Tudzież inne bandyty i quislingi (duce Benito był z parę razy).
To ile tej Europy zostało bez hitleryzmu?


Komentarze
Pokaż komentarze (48)