molasy molasy
1237
BLOG

POPiS jest możliwy!

molasy molasy Polityka Obserwuj notkę 32

Gdy 2 dni temu zamieściłem notkę "Kogo poprą w wyborach sieroty po POPiS-ie?" (prawdawoczykole.salon24.pl/340249,kogo-popra-w-wyborach-sieroty-po-popis-ie), większość blogerów komentujących mój tekst nie wierzyła, że są jeszcze w Polsce ludzie, uznający taką koalicję za możliwą. Byli nawet tacy, którzy zarzucili mi, że wziąłem z sufitu dane, iż aż 11 proc. Polaków uważa ją za najlepszą dla naszego kraju. Tymczasem dzisiaj czołowy polityk PiS Joachim Brudziński powiedział w Radiu TOK FM, że POPiS jest jak najbardziej realny.

Poseł PiS stwierdził, że do rozmów o zawiązaniu koalicji przez dwie największe partie może dojść, gdy po wygraniu przez Prawo i Sprawiedliwość wyborów Donald Tusk odejdzie ze stanowiska przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Brudziński powiedział, że w PO jest "wielu polityków sprawnych i ideowych", z którymi można dojść do porozumienia. Pole negocjacyjne otworzy się, gdy w PO zmieni się kierownictwo: "Problemem jest lider Platformy i jego najbliższe zaplecze. Nie wykluczam, że po przegranych wyborach Donald Tusk wykaże więcej odwagi i podda się weryfikacji kongresu PO. I ten kongres podziękuje Donaldowi Tuskowi".

Brudziński, który należy do najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, dodał, że odejście Tuska byłoby "korzyścią dla sceny politycznej w Polsce". Dosyć prowokacyjnie zabrzmiało następujące zdanie posła PiS: "Z całego serca życzę kolegom i koleżankom z PO, żeby zmienili lidera".

Wysunięty przez Brudzińskiego warunek odejścia Tuska jest jak najbardziej zrozumiały, nie tylko z powodu jego ostrego konfliktu osobistego z Kaczyńskim, ale również dlatego, że premier zapowiedział, że jeśli PO przegra wybory, to nie powinna tworzyć nowego rządu. Jeśli Tusk nie chce koalicji, w której Platforma miałaby pozycję dominującą, to tym badziej nie zaakceptuje takiego aliansu, w którym byłaby partnerem mniejszościowym.

Wydaje mi się, że wypowiedź Brudzińskiego jest bardzo dobrym ruchem politycznym. Jest adresowana do tych 11 proc. Polaków, którzy chcą POPiS-u. Brudziński w bardzo sprytny sposób zszedł z linii ciosów wymierzonych przez Tuska w PiS podczas sobotniej konwencji wyborczej. Dopuszczając możliwość zawarcia koalicji z PO, pokazał wyborcom, że PiS ma zdolność koalicyjną. A właśnie jej brak zarzuca PiS-owi wielu komentatorów politycznych. Brudziński sugeruje, że się mylą.

molasy
O mnie molasy

"JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA" - Józef Mackiewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka