O czym mowa? Wiem, nie była to trudna zagadka - pieniądze. Kto ich ma pod dostatkiem? Pewnie okazałoby się, że procentowo nieliczni.
Ostatnio znalazła się też dobra metoda na usprawiedliwianie wszelkich cięć miejskich inwestycji - wystarczy krzyknąć "hasło klucz" - KRYZYS!
Metodę tą ochoczo zastosowała panująca sobie w Warszawie Hanna Gronkiewicz-Waltz. Żeby nie być gołosłownym odsyłam pod dwa adresy:
- link 1
- link 2
Tymczasem dziś wyszło na jaw, że jak trzeba to pieniążki się znajdą. Mam nadzieję, że w tym miejscu nikt nie pomyślał, że na realizację wstrzymanych inwestycji. Prawidłowa odpowiedź - dla kolejnej bandy urzędników, któórych pani Hania postanowła sowicie wynagrodzić.
I tak:
- Szefowie Tramwajów Warszawskich, Metra i SPEC-u dostaną po 46 tys. zł brutto
- Na konto Ewy Kaweckiej-Włodarczak, która szefuje spółce Zarząd Pałacu Kultury i Nauki wpłynie 43 tys. zł.
- 21 tys. zł brutto, dostanie prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego Elżbieta Wiśniewska.
Pani Hani gratulujemy hipokryzji!


Komentarze
Pokaż komentarze