Prawda bez politpoprawności
Mówię prawdę o wydarzeniach w Polsce i na świecie
7 obserwujących
188 notek
143k odsłony
  191   0

Covid czyli znowu się zaczyna

PAP/ Piotr Nowak
PAP/ Piotr Nowak

W oficjalnych statystykach mamy wzrost zakażeń i zgonów na Covid-19, wszakże zaczęła się jesień gdy po letnim odprężeniu tradycyjnie wirus wrócił.  Ostatnie miarodajne wyniki (w weekendy są zawsze mniejsze ilości zakażeń i zgonów) to dane z soboty (kiedy podają sytuację w piątek) gdzie było 9798 zakażeń i 115 zgonów.

Znowu wisi nad nami widmo obostrzeń choć tym razem większość z nich będzie dotyczyła osób niezaszczepionych czyli już nie klasyczny lockdown ale segregacja sanitarna (albo inaczej lockdown dla niezaszczepionych). Media z obu stron sporu politycznego czyli TVN i TVP informują że ponad 99% hospitalizacji to osoby niezaszczepione, tymczasem wczoraj w wywiadzie dla Polsat News minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział że 20% hospitalizacji to osoby po przyjęciu szczepionki, mamy zatem dziwną rozbieżność w danych.Warto też wspomnieć że osoby zaszczepione mniej są testowane, a za osobę zaszczepioną uważa się jeśli przyjęła dwie dawki lub jednodawkowego Johnson&Johnson a od tego momentu mija dwa tygodnie (jeśli od pełnego zaszczepienia nie minęło dwa tygodnie to traktuje się ją jako niezaszczepioną). Rok temu było mało grypy a obecnie w regionach gdzie jest dużo zaszczepionych grypa wróciła i to z przytupem, obecnie padają rekordy zachorowań na grypę.

W tymże wywiadzie Niedzielski zapowiedział możliwość segregacji sanitarnej w pracy, pracodawca będzie mógł przenieść niezaszczepionego pracownika na inne stanowisko (choć to i tak łagodniejszy projekt, gdyż we wrześniu jeszcze mówiło się o możliwości bezpłatnego urlopu), zapewne ten projekt choć kontrowersyjny w samym obozie rządzącym to znajdzie poparcie wśród PO, Lewicy i PSL-u czyli partii podobno nielubiących PiS-u i tym samym przejdzie przez Sejm i może zostać obalone ewentualne weto prezydenta Dudy.

Powoli zaczyna się też otwieranie szpitali polowych, już są w niektórych miastach a Niedzielski zapowiedział że znowu zostanie otwarty w najbliższym czasie szpital na Stadionie Narodowym. Teoretycznie jest to dobry pomysł żeby odciążyć szpitale powiatowe ale w praktyce w tymczasowych placówkach jest mało pacjentów, mimo że zmieściłoby się ich dużo więcej a duże pieniądze publiczne zostały przekazane na ich infrastrukturę. 

A w szpitalach wiele oddziałów np. onkologicznych znów przekształconych jest na covidowe, pacjenci z innymi chorobami są wyrzucani. Zapewne czeka nas kolejna fala nadmiarowych zgonów z powodu nieleczenia innych chorób. Choć i na samego koronawirusa w Polsce jest wyjątkowo duża śmiertelność na milion mieszkańców w przeciwieństwie do innych krajów europejskich, zapewne dlatego że pacjenci z koronawirusem późno są wysyłani do szpitali, najpierw cały czas siedzą na kwarantannie i dopiero jak po jakimś czasie się ich stan pogorszy to dopiero wtedy są wysyłani do szpitali, gdyby leczono wcześniej to tych zgonów można byłoby uniknąć.

Zdarzają się od września szkoły które po wykryciu tylko jednego przypadku koronawirusa wśród uczniów lub nauczycieli są zamykane (czasami dyrektor pozwala wrócić zaszczepionym uczniom), czyli znowu nauka zdalna.

Oczywiście sytuacja w porównaniu do tego co było rok temu i w porównaniu do tego jest np. we Francji czy we Włoszech to i tak jest dużo bardziej wolnościowa ale powoli to się kończy. Już mają być bardziej egzekwowane dotychczasowe restrykcje, doniesienia medialne informują że rząd ma plan na obostrzenia, np. obecnie w hotelach może być 75% zajętych miejsc nie wliczając zaszczepionych co biorąc pod uwagę że limity są duże a połowa społeczeństwa zaszczepiona to jest to bardzo mało odczuwalne; w planach rząd ma zmniejszać te limity co już osoby niezaszczepione będą bardziej odczuwać. PiS przebiera nogami żeby obostrzenia wprowadzić ale elektorat tej partii zbyt chętnie się nie szczepi; znamienne jest że partie totalnej opozycji, media typu TVN i Gazeta Wyborcza wręcz ubolewają że nie ma obostrzeń, oczywiście to z dwóch powodów - po pierwsze w sanitaryzmie są tacy sami jak PiS (tylko że wyborcy totalnej opozycji mają zbieżne poglądy z tymi partiami), a po drugie jest to gra polityczna żeby PiS tracił poparcie, im większe obostrzenia tym więcej wyborców odwróci się od PiS, których część zacznie głosować na Konfederację, część nie pójdzie do wyborów.

Ostatecznie wydaje się że ostrzejsze obostrzenia będą, może nie takie drakońskie jak proponują ,,eksperci" z Rady Medycznej ale ostatecznie zostaną wprowadzone. Będzie to niekorzystne też dla gospodarki, inflacja w październiku już wynosi 6,8% a na koniec roku może przekroczyć 8%, ewentualne obostrzenia na pewno będą czynnikiem proinflacyjnym z powodu niższej podaży.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale